27.05.2020
RECENZJE
SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift

EDDIE MULDER - Victory

DIAPOSITIVE - Give Me A Ride

TRANQUILLIZER 247 - Dziesięć

FIREWIND - Firewind

PARADISE LOST - Obsidian

FORCE OF PROGRESS - A Secret Place

KOMETY - Alfa Centauri

RESTLESS - Miasto Grzechu

THE BOOMTOWN RATS - Citizens Of Boomtown

KRZYSZTOF CUGOWSKI – 50/70

AUTOMB - Chaosophy

MUZOZOIC - Jazock?

NAKED ROOT - The Maze

CARNAL FORGE - Gun To Mouth Salvation

IKONODRAMA - Etched in the Spirit

THE MURDER CAPITALS - When I Have Fears

ABYSAL (THE ADAM JURCZYŃSKI PROJECT) - Return To The Live

DEPECHE MODE - Ultra

DELFINIA - Deep Elevation

ŁYDKA GRUBASA - Socjalibacja

IN2ELEMENTS - Cycles

JOHNOSSI - Torch//Flame

SILVERBONES - Wild Waves

THE STROKES - The New Abnormal

ME AND THAT MAN - New Man, New Songs, Same Shit, vol.1

NIGHTWISH - Hvman :||: Natvre

ADES NUMEN - War


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - O » Odyssice - 2010 - Silence
Odyssice - 2010 - Silence
ODYSSICE

1. 21 (8:06)
2. Memento (6:07)
3. Chinese Waters (7:12)
4. Colours Of Silence (6:49)
5. Flags Without A Heart (9:13)
6. Continental Motion (10:38)
7. Swank (5:45)


Rok Wydania: 2010
Wydawca: Cyclops Records
http://www.myspace.com/odyssice




Miłośników grupy Camel, zelektryzowała ostatnio informacja, iż borykający się z poważną chorobą Andy Latimer po udanym przeszczepie szpiku kostnego wraca do zdrowia. Możliwe że już w krotce zaowocuje to nową porcją muzyki w jego wykonaniu.
Zanim to jednak nastąpi, wszystkim miłośnikom camelowych klimatów zaproponowałbym sięgnąć po płytę holenderskiej grupy Odyssice, która powraca nowym albumem studyjnym pt. "Silence".

Zespół przemierza podobne muzyczne ścieżki którymi od lat stąpa sędziwy, zasłużony wielbłąd. Z tym, że w przypadku Odyssice jest to muzyka instrumentalna. Ale czy potrzeba na siłę wokalu, skoro jest tutaj tyle natchnionych solówek gitarowych w wykonaniu Bastiaana Peetersa? Klawiszowe tła Jeroena Van der Wiela również często kojarzą się z camelowa aurą, do tego wyraziste brzmienie basu Petera Kostermana (a wydawałoby się, że po czterostrunowym gryfie wędrują palce samego Colina Bassa). Jeszcze jeden wspólny element, muzykę od czasu do czasu urozmaica brzmienie fletu, w przypadku tego zespołu za partie fletu odpowiedzialny jest perkusista - Menno Boomsma.
Stwierdzenie iż muzyka Odyssice jest jedynie camelową kalką byłaby jednak krzywdzące. Muzyczna ścieżka która podążają oba zespoły jest bowiem wystarczająco szeroka (pokazuje to chociażby okładka płyty).

Rzućmy wiec okiem na wspomnianą okładkę. Drzewny szpaler w odcieniach szarości tworzący przepiękny roślinny korytarz. W prawym rogu owego korytarza stoi kanapa w kontrastujących czerwonych barwach. Na kanapie leżą słuchawki.
To chyba sugestia aby zasiąść nas podobnej kanapie, nasunąć na uszy słuchawki z których popłynie muzyka Odyssice, a wtedy ta szara okalająca nas roślinność nabierze odpowiednich barw...

8/10

Marek Toma
Komentarze