11.07.2020
RECENZJE
DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019

FAIRYLAND - Osyrhianta

AL DI MEOLA – Across The Universe

KATATONIA - City Burials

DESERT NEAR THE END - Of Fire and Stars

VADER - The Darkest Age - Live '93

VADER - Solitude In Madness

TRK PROJECT - Kay & Gerda

WIEWIÓRKA NA DRZEWIE - Wiewiórka na drzewie

KAZIK - Zaraza

IN EXTREMO – Kompass zur Sonne

NEUMA - Weather

WE SELL THE DEAD - Black Sleep

ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - I » Intersphere, The - 2010 - Interspheres >< Atmospheres
Intersphere, The - 2010 - Interspheres >< Atmospheres
Intersphere01. Right Through Me
02. Prodigy Composers
03. Ghostwriter
04. Snapshot
05. Early Bird
06. In Satellites
07. I Have A Place For You On Google Earth
08. Interspheres >< Atmospheres
09. State Of The Devine
10. Soapbubbles In The Rain
11. The Far Out Astronaut
12. Tear Down The Walls

Rok wydania: 2010
Wydawca: Progrock
http://www.myspace.com/theintersphere




Niemiecki The Intersphere rok 2010 uczcił albumem "Interspheres >< Atmospheres". To już drugi krążek zespołu (poprzedni to "s.o.b.p." z 2006r), ale pierwszy wydany dla wytwórni ProgRock. Nie miałem okazji słuchać poprzedniczki tak więc bez większych uprzedzeń, jak i oczekiwań rozpoczynałem moje obcowanie z tym wydawnictwem.

Kilkukrotne przesłuchanie pozwoliło mi stwierdzić, że to całkiem niezła płyta. Rozpoczyna się od bardzo mocnego uderzenia w postaci przebojowego i motorycznego "Prodigy Composers" ("Right Through Me" to intro), który już po kilku dźwiękach "zdobywa" słuchacza. Ciekawa melodia, nieźle zaaranżowane, nowocześnie brzmiące gitary wypełniając ten utwór, wgryzając się w pamięć. Ciekawie jest też na kolejnym, nieco bujającym "Ghostwriter" oraz emocjonalnej balladzie "In Satellites". Jest znów nowocześnie i w końcówce dość mocno (kontrastuje to z delikatną, pierwszą częścią utworu).

Niestety wraz z kolejnymi kompozycjami odnosi się wrażenie, że z zespołu nieco "schodzi powietrze" a każda następna jest nieco słabsza od poprzedniczki. Co prawda pojawia się ciekawy patetyczny fragment w tytułowym "Interspheres >< Atmospheres" oraz nieco połamanych gitar w zamykającym "Tear Down The Walls", ale po zakończeniu odnosi się wrażenie, że płyta mogłaby być krótsza o 2-3 utwory.

The Intersphere nagrali płytę, która może się podobać. Jest kilka naprawdę wyśmienitych fragmentów, jest też niestety nieco wypełniaczy. To taki Sylvan na dopalaczach, jest niby klimatyczne ale od czasu do czasu atakują nas partie gitary i robi się bardzo rockowo (niemal w klimatach zespołów pokroju Papa Roach). Całkiem przyjemna płyta do tego ozdobiona dobrą okładką...

7/10

Piotr Michalski
Komentarze