31.05.2020
RECENZJE
ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift

EDDIE MULDER - Victory

DIAPOSITIVE - Give Me A Ride

TRANQUILLIZER 247 - Dziesięć

FIREWIND - Firewind

PARADISE LOST - Obsidian

FORCE OF PROGRESS - A Secret Place

KOMETY - Alfa Centauri

RESTLESS - Miasto Grzechu

THE BOOMTOWN RATS - Citizens Of Boomtown

KRZYSZTOF CUGOWSKI – 50/70

AUTOMB - Chaosophy

MUZOZOIC - Jazock?

NAKED ROOT - The Maze

CARNAL FORGE - Gun To Mouth Salvation

IKONODRAMA - Etched in the Spirit

THE MURDER CAPITALS - When I Have Fears

ABYSAL (THE ADAM JURCZYŃSKI PROJECT) - Return To The Live

DEPECHE MODE - Ultra

DELFINIA - Deep Elevation

ŁYDKA GRUBASA - Socjalibacja

IN2ELEMENTS - Cycles

JOHNOSSI - Torch//Flame

SILVERBONES - Wild Waves

THE STROKES - The New Abnormal

ME AND THAT MAN - New Man, New Songs, Same Shit, vol.1


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - N » Narcolipz - 2009 - Rice With Nails
Narcolipz - 2009 - Rice With Nails
Narcolipz

1. Black Milk Sea
2. Hour Ov The Wolf
3. Toward The Void
4. Jane Doe
5. How My House Became
6. A Sorrow Tree
7. Saviour Queen
8. Strangers Can Hurt
9. My Story Of Innocence

Rok wydania: 2009
Wydawca: Jane Doe Records
http://www.myspace.com/narcolipz




...no proszę, nie sądziłem, że w tym roku cokolwiek jeszcze będzie w stanie mnie jakoś zaskoczyć, a tu taka niespodzianka...

Założony przez ukrywającego się pod pseudonimem Gabor Bethlen, Jakuba Harańczyka oraz Tomka Domagalskiego zespół NarcolipZ zadebiutował albumem "Rice With Nails" i trzeba przyznać, ze jest to płyta niezwykle udana.

Muzyka serwowana przez zespół jest wypadkową motorycznego rockowego grania spod znaku zespołów pokroju Charon, HIM czy 69 Eyes a dźwiękami formacji Sisters of Mercy, Depeche Mode czy nawet Talk Talk (taki Talk Talk na sterydach).

Wiodącą rolę odgrywają tu instrumenty klawiszowe co nie zmienia jednak faktu, ze sporo tu gitar. Brzmienie tych ostatnich jest na ogół dość masywne tworząc w klawiszami prawdziwy dźwiękowy mur. Na duże słowa uznania zasługuje wokalista (Gabor Bethlen) a jego głos to zdecydowany akcent i walor tego wydawnictwa.

NarcolipZ z niezwykłą sprawnością operują dźwiękami a w gatunku, który sobie obrali są naprawdę dobrzy. Melodie kolejnych utworów mogą się podobać i co najważniejsze nie ma tu przesadnego lukru który lubi czasem zaserwować np. taki HIM. Nad całością unosi się chłodna i nieco mroczna atmosfera tuzów gotyckiego grania.

Nie będę tym razem wskazywał utworów lepszych czy gorszych, "Rise With Nails" to niezwykle wyrównana płyta, z dziewięcioma świetnie skrojonymi kompozycjami. Od kliku dni słucham tej płyty i wiem, że to jedno z tych wydawnictw, do którego jeszcze z przyjemnością wrócę...

8/10

Piotr Michalski
Komentarze