03.08.2020
RECENZJE
KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019

FAIRYLAND - Osyrhianta

AL DI MEOLA – Across The Universe


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - P » Paatos - 2011 - Breathing
Paatos - 2011 - Breathing
UH1. Gone
2. Fading Out
3. Shells
4. In That Room
5. Andrum
6. No More Rollercoaster
7. Breathing
8. Surrounded
9. Smärtan
10. Ploing My Friend
11. Precious
12. Over and Out

Rok wydania: 2011
Wydawca: GlasVille Records
http://www.myspace.com/paatos




Paatos złagodniał nam w stosunku do swoich wcześniejszych płyt, momentami można nawet pomyśleć, że to nie Paatos lecz jakieś Cranberries (...może jednak trochę przesadziłem). Bez wątpienia jest jednak bardziej przystępnie dla postronnego słuchacza, ale na szczęście nie trywialnie i na zabój komercyjnie! Nie jest to płyta tak oniryczna jak "Timeloss"(2002). Nie ma tu tylu dźwiękowych udziwnień jakimi naszpikowany był "Kallocain" (2004). Takie muzyczne oblicze Paatos nie powinno jednak dziwić, już bowiem poprzedni krążek zespołu, "Silence Of Another Kind"(2006), różnił się zdecydowanie od dwóch pierwszych. Mimo pewnego łagodniejszego oblicza, najnowsza propozycja grupy może się jednak podobać i ująć swym klimatem nawet tych bardziej wymagających odbiorców (osobiście, przekonuje mnie bardziej niż ich poprzednia płyta). Piękny delikatny głos Petronelli Nettermalm zatopiony został niczym orzeszek, w delikatnej, bardzo szlachetnej czekoladzie pięknych melodii, posypanej orzechowymi wiórkami selektywnego brzmienia. Smakuje więc jak wykwintny cukierek Ferrero Rocher, z tą tylko różnicą, że nie jest aż tak słodki, więc nie mdli przy pochłonięciu większej ilości.

Pierwsza kompozycja, "Gone", mimo łagodnego wokalu, jest jedną z bardziej dynamicznych na płycie. Właśnie do niej zespół nakręcił swój pierwszy videoclip. Dużą rolę w utworze odgrywa gitara basowa oraz soczyste brzmienie perkusji, w tle słychać również przepiękny melotron. Drugi w zestawie, "Fading Out", bardziej rozkołysany, z przyjemnymi, klawiszowymi pasażami. Partie instrumentalne na płycie mogą się podobać a mimo pewnej łagodności, jest to jednak nadal muzyka rockowa, na dodatek muzyka bardzo dojrzała. "Shells", to jeden z moich ulubionych fragmentów, ma w sobie jakąś baśniową aurę (no i większa dawka melotronu w tle) ;). Zachwyca również kolejny, jakby bardziej mroczny "In That Room", kojarzy się nieco ze ścieżką dźwiękowa do filmu Twin Peaks. W podobnym mrocznym klimacie utrzymana jest kolejna, bardzo krótka kompozycja "Andrum". Chociaż płyta jest bardzo równa, najsłabszą kompozycją (moim zdaniem), jest "No More Rollercoaster", jednak ważną rolę w tym utworze pełni końcowe gitarowe solo. "Breathing" rozpoczyna się nieco gabrielowsko, panuje tutaj znowu pewien niesamowity senny i mglisty nastrój. Następny "Smärtan", dzięki aurze jaką roztacza, porównać można do "Missa Atropos" Gazpacho. W kolejnej, "Surrounded", bardziej ożywczej i cieplejszej, wręcz wiosennej, klimat kreują urocze partie smyków. "Ploing My Friend", to natomiast półminutowy przerywnik w formie pozytywki. "Precious", nie wiem czemu (może z powodu tych kastanietów) kojarzy mi się nieco z Vaya Con Dios. Na zakończenie, "Over and Out", znowu bardziej dynamicznie, jednak jakby nieco chłodniej.

Tytuł najnowszego dzieła Paatos - "Breathing" ("Oddychanie") idealnie odzwierciedla muzyczną zawartość. Ta muzyka jest jak głęboki oddech po zażyciu gumy Winerfresh, ożywcza i świeża.
W muzyce tej, jak w wiosennej aurze, czasami zawieje chłodem, by po chwili rozgrzać ciepłym, słonecznym promykiem. Płyta więc idealna na wiosenne, powolne i niezmiernie delikatne wybudzanie organizmu z zimowego letargu.

8,5/10

Marek Toma
Komentarze