09.07.2020
RECENZJE
HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019

FAIRYLAND - Osyrhianta

AL DI MEOLA – Across The Universe

KATATONIA - City Burials

DESERT NEAR THE END - Of Fire and Stars

VADER - The Darkest Age - Live '93

VADER - Solitude In Madness

TRK PROJECT - Kay & Gerda

WIEWIÓRKA NA DRZEWIE - Wiewiórka na drzewie

KAZIK - Zaraza

IN EXTREMO – Kompass zur Sonne

NEUMA - Weather

WE SELL THE DEAD - Black Sleep

ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - Q » Quidam - 2005 - SurREvival
Quidam - 2005 - SurREvival



1. Airing (2:25)
2. Hands off (9:25)
3. Not so close (6:22)
4. The fifth season (9:45)
5. SurREvival (5:13)
6. Queen of Moulin Rouge (8:24)
7. Everything's ended (13:14)

Rok wydania: 2005
Wydawca: Rock Serwis






Przyznaję się, że bardzo "po macoszemu" do tej pory traktowałem ten album. Nie wynikało to jednak z faktu tego, że w zespole w miejsce Emilii pojawił się Bartek, nic z tych rzeczy. Po prostu jakoś nie do końca ta muzyka do mnie przemawiała. Do tego chyba nieco odstraszała mnie ta nieco kontrowersyjna okładka. Po usłyszeniu wyśmienitego "Alone Together" doszedłem jednak do wniosku, że to chyba nie jest możliwe żeby "SurREvival" był aż tak słaby. Postanowiłem dać temu krążkowi drugą szansę i....udało się.

Zespół po zamieszaniu i roszadach w składzie powrócił i nagrał płytę, która dla fanów "starego" Quidam mogła być pewnym zaskoczeniem i zapewne niektórzy nie mogli się pogodzić ze zmianą za mikrofonem. Quidam zmienili oblicze, nieco oddalili się od utworów, które wcześniej, w niektórych fragmentach wręcz ocierały się o poezję śpiewaną. Muzyka zespołu stała się zdecydowanie bardziej gitarowa i mocniejsza, a polskie teksty zastąpił język angielski. Z perspektywy czasu to ryzykowne posunięcie wyszło Quidam na dobre, choć w chwili ukazywania się "SurREvival" zdania były nieco podzielone.

SurREvival to sześć rozbudowanych kompozycji plus dwuminutowe intro "Airing". Do moich zdecydowanych faworytów tej płyty zaliczyłbym niemal dziesięciominutowy "The Fifth Season" z wyśmienitą, nieco folkową partią Jacka Zasady. Zmiany tempa i nastroju charakteryzujące tą kompozycję tylko uwypuklają jej walory. Wyśmienite są tytułowy, energetyczny "SurREvival" oraz pierwszy po intrze "Hands Off". Genialny wręcz jest atmosferyczny i "duszny" "Everything's Ended". Echa "starego" Quidam słychać w "Queen of Moulin Rouge", choć i tu pod koniec utworu słyszymy nieco mocniejsze uderzenie. Może i płyta jest nieco niespójna, ale ma to swój urok i jak na powrót z "zaświatów" zespołowi udało się skroić wielce intrygujący i porywający swym klimatem album.

Muzyka Quidam zawsze charakteryzowała się wyjątkowej urody melodiami. Na "SurREvival" pod tym względem nic się nie zmieniło. Zespół zmienił nieco swój kierunek, muzycy wzmocnili i "wyostrzyli" brzmienie. Wyszło im to na dobre, gdyby nie "SurREvival", nie byłoby "Alone Together", a tym samym gwiazda Quidam być może nigdy nie zajaśniałaby takim blaskiem jakim dane jej było zabłysnąć po wydaniu albumu z 2007 roku..

9/10

Piotr "PM" Michalski
Komentarze