15.08.2020
RECENZJE
SPARKS – A Steady Drip, Drip, Drip

BATUSHKA – Раскол/Raskol

ABEL GANZ - The Life of the Honey Bee and Other Moments of Clarity

STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - Z » Zakaz Wjazdu - EP
Zakaz Wjazdu - EP
zw


1. Let's Rock Tonight
2. Motor
3. Mr. Killer
4. Tylko w Twoich rękach




http://www.myspace.com/zakazwjazdu




Trafiła mi się do recenzji Ep-ka, pochodzącej ze Świdnicy, formacji Zakaz Wjazdu. Może kilka słów o zespole: chociaż geneza jego powstania sięga 2005 roku, aktualny skład (Piotr "Krakus" Krakowski - Gitara, Artur Wojtysiak - klawisze, Mariusz Woliński - gitara basowa, Sylwester Wenerski - perkusja, Daniel "Dano" Piórek - wokal) wykrystalizował się w roku 2008. Największe wydarzenie muzyczne na koncie grupy to: występy festiwalowe m.in. na XIII i XVII Nocach Jazzowych w Świdnicy i Wrocławiu. Do sukcesów zespołu zaliczyć można: zdobycie pierwszego miejsca na Świdnickim przeglądzie rockowym "Zimowa Truskawka", oraz nagroda specjalna im. Mariusza Kozioła na XI Przeglądzie Piosenki Poetyckiej w Oleśnie.

Ich EP-ka, to cztery krótkie, rockowe utwory, które jasno określają muzyczne podwórko, na jakim obraca się zespół. To przyjemny, rock'n'roll, podlany odrobinę blues rockowym sosem. Nieskomplikowane polskojęzyczne teksty, w połączeniu z radosnym, rockowym graniem, dają zamierzony rezultat. Siła tej muzyki tkwi w prostocie i prostym, nieskomplikowanym przekazie. Trzy spośród czterech kompozycji, utrzymane jest w zdecydowanie żywszych tempach, czwarty z utworów, bardziej balladowy. Pierwszy z nich, "Let's Rock Tonight", to idealny numer do koncertowego skandowania i wspólnej zabawy z publicznością, całkiem fajne solówki i ciekawej barwy wokal. Drugi z utworów, "Motor", skojarzyć można z dżem-owym szlagierem "Harley mój", podobna tematyka i nieco zbliżony klimat. Jednak w porównaniu z klasykiem Dżemu wypada tak, jak klasyczny motor w porównaniu z harleyowym cackiem. Ja akurat nie jestem miłośnikiem jednośladów, wiec utwór przekonuje mnie bardziej muzyczne niż tekstowo. Pora na "killera" tej mini płytki. W "Mr Killer", w gitarowym graniu słychać wpływ Satrianiego, natomiast klawiszowe kwestie kojarzą mi się nieco z Van Halen "hagarowego" okresu. Zacne inspiracje. W utworze tym, zespół wplótł jednak (wydaje mi się) niepotrzebnie, pewne tekstowe "pseudo ozdobniki", jakby wyjęte z któregoś z odcinków "Kiepskich", oraz rapowane wstawki. Zbędny zabieg, utwór broni się sam, bez tego. Na osłodę serwują nam bardziej balladowy "Tylko w twoich rękach". Przyjemny klawiszowy wstęp, i ciepły "pościelowy" klimacik, gitary brzmią tutaj dosyć drapieżnie jak na balladę. Brakuje mi jednak w tym utworze takiej prawdziwie soczystej solówy, no właśnie takiej, że do orgazmu to tylko moment ;).

W utworze "Let's Rock Tonight" (chyba jednak najciekawszym w zestawie), "Dano" Piórek śpiewa: "Pokażemy razem, jak rozbujać można świat...", życzę chłopakom aby swoją pierwszą, długogrającą płyta, im się ta sztuka udała.

Marek Toma
Komentarze