04.08.2020
RECENZJE
KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019

FAIRYLAND - Osyrhianta

AL DI MEOLA – Across The Universe


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - 0-9 » 9 Chambers - 2011 - 9 Chambers
9 Chambers - 2011 - 9 Chambers
9chambers1. Life Moves On
2. Majick Number
3. One Thing Missing
4. Know Your Enemy
5. What's It Gonna Get You
6. All But Done
7. Bury Yourself
8. Can't Turn Your Back
9. Other Side of Time
10. Indeed The Sun
11. Use U Up
12. Cut-N-Runn
13. No Escape
14. Darker Side Of Sunshine

Rok wydania: 2011
Wydawca: earMusic



Urodzaj na rockowe supergrupy trwa. W przypadku 9 Chambers magnesem dla fanów rocka (a i heavy metalu też) będzie nazwisko Vinniego Appice'a, świetnego perkusisty znanego przede wszystkim z czasów współpracy z Black Sabbath ("Heaven and Hell" i "Mob Rules"). Ci, którzy lubią rockowe granie z bluesowym zacięciem zwrócą uwagę na Joergena Carlssona, obecnego basistę Gov't Mule. Ale to nie panowie z sekcji rytmicznej są odpowiedzialni za narodziny tej kapeli, lecz producent i muzyk Greg Hampton (współpracował między innymi z Alice Cooperem i Litą Ford) oraz eks-gitarzysta Monster Magnet Ed Mundell. No właśnie... Niestety ten duet to nie twórcy tej miary co Iommi, Butler i Hayes, ani też wokaliści o potencjale Dio.

Debiut 9 Chambers jest poprawny i tylko poprawny. W końcu muzykach z takim dorobkiem i z takimi umiejętnościami trudno oczekiwać jakiejś lipy. Ale w porównaniu z albumami Black Country Communion propozycja Jankesów wypada trochę blado. Weźmy "2" Hughesa, Bonamassy i spółki - po prostu kopie w zadek od pierwszych taktów, a tutaj trzeba się mocno napocić, żeby wyłowić jakieś kawałki wyściubiające nosa poza solidne rzemiosło... "Life Moves On" na przykład (naprawdę mocne otwarcie!). Albo ciężki, zeppelinowy "One Thing Missing". Dorzucę jeszcze nieco spokojniejszy "Can't Turn Your Back".

Ten krążek byłby dużo lepszy, gdyby kapeli udało się zaangażować wokalistę o większym potencjale. Obecny - takie odnoszę wrażenie - za często po prostu niemiłosiernie męczy się w tym repertuarze. Śpiewa siłowo, żyłuje struny głosowe, tylko że... niewiele z tego wynika. Zbyt często słychać też brak weny w układaniu nośnych linii melodycznych i łatwo zapamiętywalnych refrenów. Cóż, nie każdy urodził się Dio, czy Dickinsonem...

I jeszcze jedno: lepiej byłoby skrócić ten album do 10 kawałków. A tak w pewnym momencie całość zaczyna zlewać się w jedną magmę...

Jakieś podsumowanie? Można posłuchać, ale w starciu z konkurencją na razie panowie oglądają plecy...

6/10

Robert Dłucik



Komentarze