09.07.2020
RECENZJE
HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019

FAIRYLAND - Osyrhianta

AL DI MEOLA – Across The Universe

KATATONIA - City Burials

DESERT NEAR THE END - Of Fire and Stars

VADER - The Darkest Age - Live '93

VADER - Solitude In Madness

TRK PROJECT - Kay & Gerda

WIEWIÓRKA NA DRZEWIE - Wiewiórka na drzewie

KAZIK - Zaraza

IN EXTREMO – Kompass zur Sonne

NEUMA - Weather

WE SELL THE DEAD - Black Sleep

ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - U » Uriah Heep - 2012 - Live In Athens
Uriah Heep - 2012 - Live In Athens
Uriah Heep
1.Overload
2.Return To Fantasy
3.Only Human
4.Book Of Lies
5.Bird Of Prey
6.Stealin’
7.Rainbow Demon
8.Free Me
9.Free’n’Easy
10.Gypsy
11.Look At Yourself
12.July Morning
13.Easy Livin’

Rok wydania: 2012
Wydawca: Edel
http://www.uriah-heep.com



Piąta część koncertówek klasyków rocka z serii „Official Bootleg”. Tym razem jesteśmy na występie kapeli w Grecji. Na okładce Akropol z inicjałami UH na froncie. Czyżby autoironia? Uriah Heep ma dziś wiele wspólnego z greckim zabytkiem: formacja mocno nadszarpnięta przez upływający czas, ale wciąż przyciągająca tłumy ludzi i zachowująca wiele z dawnej świetności...

Trzy do dziesięciu – tak przedstawiają się na tym albumie proporcje pomiędzy kompozycjami współczesnego składu Uriah Heep, a klasykami z lat siedemdziesiątych. Mick Box – jedyny muzyk z oryginalnego składu - konsekwentnie pomija dekadę lat osiemdziesiątych i słusznie, bowiem w długiej karierze grupy była to „czarna dziura”. Od razu jedno zastrzeżenie: nowsze propozycje nie pełnią tutaj roli zapchajdziur. Świetny „Overload” na otwarcie i niewiele mu ustępujący „Book Of Lies” pokazują, że współczesny Uriah Heep to nie tylko odcinanie kuponów od czasów świetności. „Wake of Sleepers” – krążek, z którego pochodzą wspomniane kawałki był jednym z najwyższych artystycznych wzlotów Anglików. „Only Human” – nagrany na składankę celebrującą czterdziestolecie zespołu – też się broni. Na pewno lepiej niż dwa numery wyciągnięte z kiepskiego albumu „Innocent Victim”. Nie rozumiem tak silnej reprezentacji tej płyty w setliście. Zamiast rzewnego, festiwalowego „Free Me” zdecydowanie bardziej wolałbym posłuchać „Lady In Black”, a w miejsce „Free’n’Easy” - ze dwóch killerów więcej z „Demons & Wizards” lub debiutu... A gdyby tak jeszcze ze „Sweet Freedom” wyciągnęli „Pielgrzyma” zamiast „Stealin’” byłoby naprawdę super...

Ok, tyle w temacie „plusów ujemnych”, na resztę nie ma co narzekać bo to po prostu zestaw obowiązkowy. I co najważniejsze: zagrany z werwą i ogniem, a nie odbębniony z musu. Stare człowieki a nadal mogą;)

7/10

Robert Dłucik




Komentarze