26.05.2020
RECENZJE
FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift

EDDIE MULDER - Victory

DIAPOSITIVE - Give Me A Ride

TRANQUILLIZER 247 - Dziesięć

FIREWIND - Firewind

PARADISE LOST - Obsidian

FORCE OF PROGRESS - A Secret Place

KOMETY - Alfa Centauri

RESTLESS - Miasto Grzechu

THE BOOMTOWN RATS - Citizens Of Boomtown

KRZYSZTOF CUGOWSKI – 50/70

AUTOMB - Chaosophy

MUZOZOIC - Jazock?

NAKED ROOT - The Maze

CARNAL FORGE - Gun To Mouth Salvation

IKONODRAMA - Etched in the Spirit

THE MURDER CAPITALS - When I Have Fears

ABYSAL (THE ADAM JURCZYŃSKI PROJECT) - Return To The Live

DEPECHE MODE - Ultra

DELFINIA - Deep Elevation

ŁYDKA GRUBASA - Socjalibacja

IN2ELEMENTS - Cycles

JOHNOSSI - Torch//Flame

SILVERBONES - Wild Waves

THE STROKES - The New Abnormal

ME AND THAT MAN - New Man, New Songs, Same Shit, vol.1

NIGHTWISH - Hvman :||: Natvre

ADES NUMEN - War

INSIDE AGAIN - Nightmode

JENNER - The Test of Time


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - N » Naive - 2012 - Illuminatis
Naive - 2012 - Illuminatis
Naive - 2012 - Illuminatis


1. Transoceanic
2. Belly
3. Focus
4. Luna Militis
5. Circles
6. The Ropes
7. Illuminatis

Rok wydania: 2012
Wydawca: -
http://www.facebook.com/wearenaive
http://naive.bandcamp.com/album/illuminatis




Właściwie, to w przypadku tego albumu było zgoła inaczej niż zwykle. Najpierw zachwyt i powierzchowna ocena całości. Ale co za tym idzie, płyta często pojawiała się w moim odtwarzaczu. A właśnie podczas kolejnych, licznych przesłuchań album "Illuminatis" odsłania przed nami kolejne swoje atuty. Mnogość struktur i smaczków, skłania też do przemyśleń i analizy muzyki na nim zawartej.

Zacznę jednak od ogólnego wrażenia i zarysuje czego można spodziewać się po nowej produkcji grupy NAIVE. Francuzi parają się ciężką muzyka, zarówno jeśli chodzi o jej skomplikowanie jak i gatunek. Królują tu ciężkie gitary, które operują raczej w wolniejszych tempach (ale od średnich także nie stronią). Sporo tu ścian elektroniki i fx-ów, typowo ambientowego klimatu. Wokalnie, huśtawka od czystego głosu (czasem leniwego i rozmarzonego) po pełne pasji krzyki i growle, które wcale nie występują okazjonalnie. Pasują za to, zarówno do szybszych, metalowych zagrywek jak i walcowego tempa.

Zaskakuje umiejętność łączenia przez zespół pozornie nie przystających do siebie klimatów. Mamy tu zatem do czynienia z ciekawymi fragmentami elektroniki połączonej z przesterowanymi gitarami, czy np. pianina z perkusją... Nad wyraz pozytywnie na tle całości prezentują się rozliczne sample (fragmenty przemówień). Smaczki, jak zawodzenia w bliskowschodnim klimacie dodają z kolei nieprawdopodobnego kolorytu ("Focus").

Co ciekawe po pierwszym zachwycie przychodzi rozbieranie kompozycji na części i być może nawet wątpliwości. Płyta może nawet sprawiać trudności w odbiorze, jest bowiem bardzo złożona i stanowi natłok wrażeń, a fakt, że jest utrzymana w wolniejszych a ciężkich klimatach może tylko utrudnić sprawę.

Tak naprawdę jednak to jej atut. Muzyka grupy Naive dotrzeć powinna tak do fanów post rocka, jak i bardziej klimatycznego grania spod znaku art czy progrocka. Na pewno nie przejdą obok niej obojętnie słuchacze ceniący inteligentną, skomplikowaną i klimatyczną muzykę.
Kompletu punktów nie wystawiam z obawy czy to aby nie krótkotrwałe zauroczenie...

9/10

Piotr Spyra
Komentarze