14.07.2020
RECENZJE
DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019

FAIRYLAND - Osyrhianta

AL DI MEOLA – Across The Universe

KATATONIA - City Burials

DESERT NEAR THE END - Of Fire and Stars

VADER - The Darkest Age - Live '93

VADER - Solitude In Madness

TRK PROJECT - Kay & Gerda

WIEWIÓRKA NA DRZEWIE - Wiewiórka na drzewie

KAZIK - Zaraza

IN EXTREMO – Kompass zur Sonne

NEUMA - Weather

WE SELL THE DEAD - Black Sleep

ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - E » Elvis Deluxe - 2013 - The Story So Far
Elvis Deluxe - 2013 - The Story So Far
Elvis Deluxe


1. Your Godfreed
2. No Reason
3. Dark Lovers
4. Face It
5. Something To Hide
6. Out of Life
7. The Hope
8. Search & Destroy (The Stooges cover)

Rok wydania: 2013
Wydawca: Metal Mind Productions
http://www.facebook.com/elvisdeluxe






To nie jest do końca premierowe wydawnictwo, ale nie sposób zlekceważyć „The Story So Far”. Jedni z pionierów stoner rocka w Polsce świętują bowiem tym albumem dziesięciolecie działalności.

Pierwsze pięć kompozycji to nowości. Z tego zestawu piszącemu te słowa najbardziej przypadły do gustu „Your Godfreed” (z ciekawie budowanym napięciem) oraz „Something To Hide” (z fajną, klimatyczną częścią). Tak się akurat składa, że to najdłuższe utwory na płycie. Oczywiście sporo w nich odwołań do Kyussa, ale trudno znaleźć na kuli ziemskiej stonerowy band, który w jakiś sposób nie składałby hołdu tej kultowej amerykańskiej kapeli.

Bardzo dobrze broni się reprezentacja debiutanckiej demówki Elvisa sprzed dekady. Słychać porządne rzemiosło, a zarazem słychać, że kawałki te nagrali młodzi, gniewni... No i deser w postaci coveru „ojców chrzestnych” stoner rocka, czyli The Stooges to naprawdę smakowity kąsek.

The story so far? So far, so good – jak powiedzieliby Angole. A nowe kompozycje z tej płycie z pewnością pozwalają również optymistycznie patrzeć temu Elvisowi w przyszłość...

7/10

Robert Dłucik
Komentarze