26.05.2020
RECENZJE
RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift

EDDIE MULDER - Victory

DIAPOSITIVE - Give Me A Ride

TRANQUILLIZER 247 - Dziesięć

FIREWIND - Firewind

PARADISE LOST - Obsidian

FORCE OF PROGRESS - A Secret Place

KOMETY - Alfa Centauri

RESTLESS - Miasto Grzechu

THE BOOMTOWN RATS - Citizens Of Boomtown

KRZYSZTOF CUGOWSKI – 50/70

AUTOMB - Chaosophy

MUZOZOIC - Jazock?

NAKED ROOT - The Maze

CARNAL FORGE - Gun To Mouth Salvation

IKONODRAMA - Etched in the Spirit

THE MURDER CAPITALS - When I Have Fears

ABYSAL (THE ADAM JURCZYŃSKI PROJECT) - Return To The Live

DEPECHE MODE - Ultra

DELFINIA - Deep Elevation

ŁYDKA GRUBASA - Socjalibacja

IN2ELEMENTS - Cycles

JOHNOSSI - Torch//Flame

SILVERBONES - Wild Waves

THE STROKES - The New Abnormal

ME AND THAT MAN - New Man, New Songs, Same Shit, vol.1

NIGHTWISH - Hvman :||: Natvre

ADES NUMEN - War

INSIDE AGAIN - Nightmode


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - 0-9 » 8 lat w Tybecie - 2013 - Na zesłaniu
8 lat w Tybecie - 2013 - Na zesłaniu
8

1. Na zesłaniu
2. Uświetnij moje życie swoją obecnością.
3. Zabieraj się z mojej głowy
4. Będzie dobrze
5. Ten czas
6. Pistolet do skroni


Rok wydania: 2013
Wydawca Magazine Studio
https://www.facebook.com/8latwtybecie






Piątka indywidualistów: Dominik Witoszek - wokal, teksty, Krzysiek Puda - gitara, wokal, Wojtek Mazur - gitara, wokal, Dawid Kubeczek - bas, wokal, Grzegorz Korzeniewski - perkusja. Jak sami piszą o sobie : „Podróżujemy po znanych i nieznanych obszarach muzyki, które nieustannie nas inspirują. Zapuszczamy się w rejony rocka, progresji, czasem hardcore'u i metalu”. Nie pochodzą wcale z Tybetu ale z północnego krańca Śląska Cieszyńskiego – ze Strumienia. W swoich inspiracjach wymieniają zespoły takie jak Tool, Porcupine Tree, Audioslave, Soungarden. Ile w tym prawdy osądzicie wkrótce sami.

Lada dzień światło dzienne ujrzy ich debiutancka EP-ka „Na zesłaniu”. Słuchając materiału z tego krążka zastanawiam się co chłopaki robili 8 lat w Tybecie. Chyba podkradali mnichom prochy. Bo tak naprawdę te 6 utworów ma tyle wspólnego z tybetańskim spokojem co muzyka Rammstein z Podwórkowym Kołem Różańcowym Madzi Buczek (z całym szacunkiem do tego co robi). „Na zesłaniu” kipi „surowym mięchem” i testosteronem. Przodują gitary. Mocno przesterowane, ciężko brzmiące, bez zbędnych „osobistych” popisówek. Sekcja twardo nadaje morderczego tempa a przy tym nie gubi się. Jedyne do czego mógłbym się trochę doczepić to do barwy wokalu. Głos wokalisty brzmi trochę „za młodo” jak do takiej muzyki ale myślę, że to kwestia zdarcia gardła. Bo technicznie jest bez zarzutu. Dobrze radzi sobie zarówno ze śpiewem jak i gdy trzeba zarapować. Co ważniejsze śpiewają w języku ojczystym a teksty są przemyślane i niebanalne. Na zachętę utwór „Na zesłaniu” promujący Ep-ke.

Irek Dudziński

Komentarze