14.07.2020
RECENZJE
DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019

FAIRYLAND - Osyrhianta

AL DI MEOLA – Across The Universe

KATATONIA - City Burials

DESERT NEAR THE END - Of Fire and Stars

VADER - The Darkest Age - Live '93

VADER - Solitude In Madness

TRK PROJECT - Kay & Gerda

WIEWIÓRKA NA DRZEWIE - Wiewiórka na drzewie

KAZIK - Zaraza

IN EXTREMO – Kompass zur Sonne

NEUMA - Weather

WE SELL THE DEAD - Black Sleep

ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence


Nawigacja
Artykuły » Książki » Wielka Kolekcja Komiksów Marvela
Wielka Kolekcja Komiksów Marvela
wkkmWIELKA KOLEKCJA KOMIKSÓW MARVELA

Rok wydania: 2012->
Wydawca: Hachette




Mam kilka hobby. Niektórzy twierdzą że aż za dużo. Jednym z nich i to bodaj jednym z najstarszych, bowiem towarzyszącym mi z przerwami od niemal ćwierćwiecza są komiksy. Zacząłem je czytywać pacholęciem będąc, a przygoda moja była raczej typowa, jak i rynek komiksu polskiego pod koniec lat 80-tych. Przełom nastąpił dzięki firmie tm-semic i Przyjaznemu Pajęczakowi z Sąsiedztwa, który stał się na lata moim ulubionym bohaterem komiksowym, a same umiłowanie tego medium lub jak nawet zwykło się określać w "kręgu" - muzy, przybrało niemal maniakalną formę.
Oprócz Spidiego miałem swoich innych ulubionych herosów zarówno z uniwersum Marvela jak i DC. Było również kilku takich którzy ewidentne nie przypadli mi do gustu, nawet mimo inwestycji hollywoodzkich produkcji. Niektórzy z kolei wkradali się w moje gusta mimo tego ze ich popularność bladła.

Czas, obowiązki inne zainteresowania, mniej lub bardziej poważne spowodowały rozbrat z komiksem, ale nigdy na stałe. Właściwe to nigdy nie odpuszczałem okazji, kiedy wpadłem przypadkiem na jakaś ciekawą pozycję...
Do tematyki superbohaterów powróciłem na dobre kilka lat temu, kiedy próbowałem zaszczepić bakcyla mojemu synowi... Wprawdzie nie do końca chwyciło, ale dzięki usilnym próbom sam nadrobiłem nieco zaległości , a jak się później okazało praca nie do końca poszła na marne.

Nieprawdopodobną jednak okazją do skompletowania ciekawych serii komiksowych, jest Wielka Kolekcja Komiksów Marvela. Oczywiście sama forma ma swoje wady i zalety... A można by się czepiać i treści. Jednak w moim odczuciu zalety zupełnie przyćmiewają mankamenty.
Po pierwsze otrzymujemy na wyśmienitym papierze i w twardej oprawie od 5 do 7 zeszytów komiksowych za 40 zł. Niby niemało grosza, ale jeśli pomyślimy ile wydalibyśmy na osobne zeszyty, których forma byłaby daleka od tego co trzymamy w ręku... To się po prostu opłaca.
Mnie jako żywo interesują również artykuły o twórcach alternatywne okładki czy tez same wstępniaki z których możemy dowiedzieć się o okolicznościach powstania danej serii czy też jego związku z poprzednimi historiami.
Inna sprawa to charakter kolekcji, czyli niechronologiczne wyrwane nieco z całego uniwersum historie. Niewątpliwą zaletą z kolei jest fakt iż często otrzymujemy komiksy, które nie były dostępne w naszym kraju, i nawet obecnie nie bylibyśmy w stanie do nich dotrzeć. Historie, takie jak niedawno wydane „Tajne Wojny” to absolutny mus dla fana amerykańskiego komiksu... A przyznam szczerze, że jego posiadanie na półce to do niedawna było obiektem moich marzeń. Inna sprawa, czasem z wyborem historii możemy się nie zgadzać, ale umówmy się, wybierali je w pewnym sensie eksperci i musimy się zdać na ich łaskę nawet jeśli nie do końca nasz gust licuje z gustem wydawców.

Jest jednak coś na co ktoś już zwrócił uwagę na którymś z forum - dobór odcinków serii w naszym kraju. W porządku, serie różnią się w wielu krajach... I również tam kolejność wydawała mi się mocno przypadkowa, jednak w momencie kiedy jesteśmy już w okolicach 33% kolekcji, a mamy (strzelam, nie zaglądając na półkę) pięć książek poświęconych Thorowi, tyle samo Xmen, następnie podobne ilości Ironmana i Spidermana, oraz Kapitana Ameryki to wybaczcie mimo mojej sympatii dla danego bohatera, dobór uważam za zbyt tendencyjny i przystosowany do repertuaru kin.
Zaś zupełna dotychczasowa nieobecność tak ważnych postaci jak Fantastyczna Czwórka chociażby zakrawa trochę na kpinę.
Pozwolę sobie zwrócić również uwagę na kolejną kwestię. Grzbiety książek układają się w bardzo gustowny obrazek... Ale miniaturki bohatera na górze niezupełnie mówią nam o zawartości zeszytów. Kiedy mamy tam Kapitana Amerykę to po pewnym czasie sam gubię się czy to komiks jemu poświęcony, czy tez może Avengers czy nawet tajne wojny. Myślę że w tym wypadku malutki napis z tytułem chyba by nikomu nie zawadził.

Jestem zdeterminowany pozostać wiernym czytelnikiem do końca kolekcji. Jestem z niej bardzo zadowolony. Częstotliwość wydawania kolejnych odcinków jest dla mnie idealna. Mogę rozłożyć sobie czytanie kolejnych historii na dłuższy czas... Mimo iż faktycznie niektóre wciągają na tyle że łykam je w jeden wieczór.
Wspomniana obecność w kolekcji historii kultowych ważnych czy tez trudnych do zdobycia to oczywisty atut. Przyznam się również do tego, że dzieli kolekcji kilku bohaterów wkradło się w moje łaski mimo ze wcześniej za nimi nie przepadałem.
Ja akurat jestem prenumeratorem i cenie sobie tę formę zakupu. Wielu odcinków nie widziałem w zwykłym saloniku prasowym... A o kilku na pewno bym zapomniał (w pewnym wieku czas zaczyna przyspieszać ;) ). Ale fajne jest to że jeśli ktoś faktycznie by się uparł może dokonać zakupu co kilka numerów i obcować z wybraną postacią czy tez grupą... Polecam jednak zdobycie wszystkich numerów z kilku powodów... Dydaktycznych kolekcjonerskich, a nawet dla potomności... Że nie wspomnę iż spotkałem się z opinią znajomych że komiksów nie lubią ale zaczyna to na półce w wyglądać fenomenalnie...

Piotr Spyra
Komentarze