31.05.2020
RECENZJE
ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift

EDDIE MULDER - Victory

DIAPOSITIVE - Give Me A Ride

TRANQUILLIZER 247 - Dziesięć

FIREWIND - Firewind

PARADISE LOST - Obsidian

FORCE OF PROGRESS - A Secret Place

KOMETY - Alfa Centauri

RESTLESS - Miasto Grzechu

THE BOOMTOWN RATS - Citizens Of Boomtown

KRZYSZTOF CUGOWSKI – 50/70

AUTOMB - Chaosophy

MUZOZOIC - Jazock?

NAKED ROOT - The Maze

CARNAL FORGE - Gun To Mouth Salvation

IKONODRAMA - Etched in the Spirit

THE MURDER CAPITALS - When I Have Fears

ABYSAL (THE ADAM JURCZYŃSKI PROJECT) - Return To The Live

DEPECHE MODE - Ultra

DELFINIA - Deep Elevation

ŁYDKA GRUBASA - Socjalibacja

IN2ELEMENTS - Cycles

JOHNOSSI - Torch//Flame

SILVERBONES - Wild Waves

THE STROKES - The New Abnormal

ME AND THAT MAN - New Man, New Songs, Same Shit, vol.1


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - K » Kaiser Chiefs - 2014 - Education, Education, Education & War
Kaiser Chiefs - 2014 - Education, Education, Education & War
Kaiser Chiefs

1. The Factory Gates
2. Coming Home
3. Misery Company
4. Ruffians on Parade
5. Meanwhile Up in Heaven
6. One More Last Song
7. My Life
8. Bows & Arrows
9. Cannons
10. Roses


Rok wydania: 2014
Wydawca: SPV/Mystic Production
http://www.kaiserchiefs.com




W składzie Kaiser Chiefs przed nagrywaniem nowego albumu nastąpiła zmiana. Dotychczasowego perkusistę Nicka Hodgsona zastąpił Vijay Mistry. W zasadzie można powiedzieć nic wielkiego, takie rzeczy się zdarzają. Bardzo często w zespołach mają miejsce przetasowania personalne. Ale w przypadku Kaiser Chiefs odejście Hogsona to ogromna strata, ponieważ był jednym z głównych kompozytorów materiału, który został umieszczony na poprzednich czterech płytach. Przekona się o tym każdy, kto znając wcześniejsze krążki Brytyjczyków postanowi również poznać zawartość ”Education, Education, Education & War”.

W większości album wypełniają bardzo przewidywalne dźwięki, ponieważ zespół postawił na patent zastosowania ściany gitarowych brzmień i bardzo melodyjnych refrenów z dużą ilością samogłosek „o”. Może się to sprawdzić na koncertach gdyż chwytliwy charakter poszczególnych utworów jest niezaprzeczalny i z pewnością gotowy by przysporzyć nowych fanów (może świadczyć o tym debiut na 1 miejscu bestsellerów w Wielkiej Brytanii). Dla kogoś kto szuka wyjątkowości choćby takiej którą wyróżniały Kaiser Chiefs spośród innych kapel kiedy wydawali debiut „Employment” (2005) lub „The Future Is Medieval” (2011) czeka rozczarowanie.

Najlepsze momenty? Niech się zastanowię… Może "Misery Company" za mimo wszystko ciekawy refren ze śmiechem i gitarową solówkę taką że palce lizać. Szkoda że Andrew "Whitey" White nie rozwinął jeszcze kilku utworów właśnie w taki sposób. Wtedy być może zniknąłby przymiotnik przewidywalny z opisu paru numerów. Dodam jeszcze „Cannons” za niebanalną formę i zaangażowanie. Początkowe dźwięki „Roses” przykuwają na moment uwagę swoją melancholią ale piękne chwile kończą się wraz z refrenem. A teraz… poważnie, szukam w pamięci kolejnych ale więcej utworów nie pamiętam za co szczerze żałuję.

5/10

Witold Żogała
Komentarze