25.05.2020
RECENZJE
FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift

EDDIE MULDER - Victory

DIAPOSITIVE - Give Me A Ride

TRANQUILLIZER 247 - Dziesięć

FIREWIND - Firewind

PARADISE LOST - Obsidian

FORCE OF PROGRESS - A Secret Place

KOMETY - Alfa Centauri

RESTLESS - Miasto Grzechu

THE BOOMTOWN RATS - Citizens Of Boomtown

KRZYSZTOF CUGOWSKI – 50/70

AUTOMB - Chaosophy

MUZOZOIC - Jazock?

NAKED ROOT - The Maze

CARNAL FORGE - Gun To Mouth Salvation

IKONODRAMA - Etched in the Spirit

THE MURDER CAPITALS - When I Have Fears

ABYSAL (THE ADAM JURCZYŃSKI PROJECT) - Return To The Live

DEPECHE MODE - Ultra

DELFINIA - Deep Elevation

ŁYDKA GRUBASA - Socjalibacja

IN2ELEMENTS - Cycles

JOHNOSSI - Torch//Flame

SILVERBONES - Wild Waves

THE STROKES - The New Abnormal

ME AND THAT MAN - New Man, New Songs, Same Shit, vol.1

NIGHTWISH - Hvman :||: Natvre

ADES NUMEN - War

INSIDE AGAIN - Nightmode

JENNER - The Test of Time


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - P » Pallas - The Dreams of Men
Pallas - The Dreams of Men


1. The Bringer Of Dreams
2. Warriors
3. Ghostdancers
4. Too Close To The Sun
5. Messiah
6. Northern Star
7. Mr. Wolfe
8. Invincible
9. The Last Angel

Rok wydania: 2005
Wydawca: Inside Out





Mówcie sobie, co chcecie, ale ja uważam, i będę tej tezy bronił przypiekany na ogniu, że Dreams of Men to zdecydowanie najlepszy album tej szkockiej formacji. Począwszy od znakomitej okładki a na wyśmienitej muzyce zawartej na krążku skończywszy. To jedna z tych płyt, na których nie potrafię doszukać się słabszego momentu. Każda sekunda obcowania z tym albumem to czysta przyjemność. Na Dreams of Men mamy przepiękne gitarowe solówki (To Close to the Sun), wspaniałe klimatyczne i podniosłe utwory jak chociażby Ghostdancers, który jest chyba jedną z lepszych kompozycji zespołu, a partia skrzypiec, która pojawia się we wstępie jest po prostu cudowna. Gdy trzeba jest lirycznie (przepiękna miniaturka instrumentalna Northern Star), gdy trzeba jest bardziej ogniście (Messiah, Mr Wolff), a wszystko to przetykane jest podniosłymi, patetycznymi partiami instrumentów klawiszowych. Przebojowość a jednocześnie inteligentne dawkowanie melodii powodują iż słuchacz nie odnosi wrażenia przesytu, a wręcz przeciwnie, gdy tylko płyta dobiega do końca pojawia się nieodparte pragnienie posłuchania jej jeszcze raz. To, że Dreams of Men będzie albumem wyjątkowym czułem już, gdy rozbrzmiewały pierwsze dźwięki otwierającego krążek, The Bringesr of Dream. Zaprawdę otwieracz płyty to zacny, a orkiestralny, podniosły wstęp są zapowiedzią czegoś naprawdę ekscytującego. Rewelacyjnie wypada wielowątkowy i pełen emocji Invicible, z wspaniałą ostatnią partią utworu, której moc i potęga niemal wgniatają w fotel. Pallas tym krążkiem udowodnili, że nie stoją w miejscu a nieco chudsze lata już dawno zostawili za sobą. Wydawało mi się, że The Cross & the Crucible jest wspaniała? The Dreams of Men przerasta ją pod każdym względem!!

Teraz może, co nieco o sprawcach tego całego zamieszania. Odpowiedzialny za partie wokalne Alan Reed wzniósł się na wyżyny swoich możliwości. Sam się zastanawiam ileż energii i mocy drzemie w tym niedużym człowieku! Graeme Murray oraz Colin Fraser odpowiedzialni za sekcję rytmiczną stworzyli mocny i wyrazisty podkład, na tle, którego niesamowite partie zaprezentował odpowiedzialny za instrumenty klawiszowe Ronnie Brawn oraz niesamowity gitarzysta Niell Mathewson.

Nie chce mi się wierzyć, że wśród fanów progresywnego rocka mogą być osoby, które tego krążka nie znają, a jeżeli takowi są, bądź ktoś dopiero zaczyna swoją przygodę z tą muzyką to z czystym sumieniem sięgnijcie po to CD - satysfakcja gwarantowana!

10/10

Piotr Michalski
Komentarze