24.01.2020
RECENZJE
ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side

V/A - Tribute to ACID DRINKERS - Ladies And Gentlemen On Acid

HOVERCRAFT - Full of Eels

NO MORE JOKES - A Ludzie Się Patrzą...

DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - I » ICED EARTH - 2017 - Incorruptible
ICED EARTH - 2017 - Incorruptible

Rock Area
- Płyta Miesiąca / wybór redakcji -
(Czerwiec 2017)

ICED EARTH - Incorruptible


ICED EARTH - Incorruptible

1. Great Heathen Army
2. Black Flag
3. Raven Wing
4. The Veil
5. Seven Headed Whore
6. The Relic (Part 1)
7. Ghost Dance (Awaken The Ancestors)
8. Brothers
9. Defiance
10. Clear The Way (December 13th, 1862)

Rok wydania: 2017
Wydawca: Century Media
http://icedearth.com/






ICED EARTH to jedna z tych kapel, których premiera każdej kolejnej płyty wzbudza wiele emocji (przynajmniej u mnie). Nie inaczej było przy okazji „Incorruptible”. Zespół sukcesywnie podsycał atmosferę wrzucając do sieci, co pewien czas, nowe kawałki - praktycznie każdy z nich prezentował inne oblicze ICED EARTH. Teraz, kiedy wszystkie karty zostały odkryte, jest już wiadomo - Jon Schaffer i spółka nie zawiedli! Nagrali album, który trzyma poziom, jest ciekawy i przede wszystkim udany.

Marcin Magiera




Pierwszy kontakt z nowym Iced Earth - taki sobie. Utwór "Seven Headed Whore" nie powalił mnie na kolana. Ale już "Raven Wing" zdecydowanie poprawił mi nastrój. Stare, dobre Iced Earth... "Incorruptible" brzmi bardzo klasycznie, Jon Schaffer zadbał o atrakcyjne melodie i wpadające w ucho refreny. No i wielki finał - epicki "Clear The Way", to Iced Earth najwyższych lotów!

Robert Dłucik




Cztery e-single spowodowały u mnie huraoptymizm i niecierpliwe oczekiwanie na ciężką płytę. Album jako całość nie spełnił jednak tych oczekiwań. Spodziewałem się więcej mięcha, zresztą taka była płyta poprzednia. Nowy krążek to więcej melodii, ale jest też lżejszy jeśli chodzi o brzmienie. Po kilku przesłuchaniach pięknie mi się wkręcił. Ale w dalszym ciągu do ulubionych kawałków zaliczę najostrzejsze "Great Heathen Army", "Seven Headed Whore" i "Defiance".

Piotr Spyra




Nigdy nie byłem wielkim fanem Iced Earth. Owszem wiedziałem co się u nich dzieje, gdzieś tam coś słuchałem, ale do kolejnych wydawnictw zespołu podchodziłem bez emocji. Jakież było moje zdziwienie gdy przy okazji "Incorruptible" nagle coś zaskoczyło. Ta płyta to kopalnia melodii, wybornych riffów i znakomitych partii wokalnych. Bardzo dobra płyta, dojrzała i przemyślana w najdrobniejszym szczególe.

Piotr Michalski
Komentarze