09.07.2020
RECENZJE
HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019

FAIRYLAND - Osyrhianta

AL DI MEOLA – Across The Universe

KATATONIA - City Burials

DESERT NEAR THE END - Of Fire and Stars

VADER - The Darkest Age - Live '93

VADER - Solitude In Madness

TRK PROJECT - Kay & Gerda

WIEWIÓRKA NA DRZEWIE - Wiewiórka na drzewie

KAZIK - Zaraza

IN EXTREMO – Kompass zur Sonne

NEUMA - Weather

WE SELL THE DEAD - Black Sleep

ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - Q » Quidam - 2007 - Alone Together
Quidam - 2007 - Alone Together
Quidam


1. different
2. kinds of solitude at night
3. depicting colours of emotions
4. they are there to remind us
5. of illusions
6. we lost
7. one day we find
8. we are alone together...
9. P.S. ... but strong together

Rok wydania: 2007
Wydawca: Rock Serwis
http://www.quidam.pl/





Przed laty nie byłem wielkim fanem Quidam ...gdy jednak jakiś dnia pewnego, jeden z dużych portali udostępnił „Alone Together” do odsłuchu, skorzystałem z okazji i.....oniemiałem!! Na drugi dzień, szybki kurs do pobliskiego sklepu muzycznego i tym sposobem stałem się posiadaczem jednej z najwybitniejszych płyt w historii polskiego rocka progresywnego... a może i rocka w ogóle...

„Alone Together” to muzyczna podróż, dźwiękowa uczta. Gdy słuchałem jej pierwszy raz zostałem po prostu oczarowany, a perełek jak otwierający płytę utwór „Different”, „Depicting Colours of Emotions” czy „They are there to Remind us” można słuchać bez przerwy! To muzyka, przy której można ukoić skołatane tygodniem pracy nerwy, jest stonowana i cudownie uspokajająca. Wiele tu wręcz wysmakowanych melodii i dźwięków z najwyższej półki - perfekcja wykonawcza i genialne budowanie nastroju a fanów "starego" Quidam zapewne ucieszyło, ze w "kinds of solitude at night" pojawiła się Emilia Nazaruk, niegdysiejsza wokalistka zespołu.

Po wydaniu płyty zespół ruszył w długą trasę i gdy wydawało się, że duży sukces jest na wyciągnięcie ręki... zamilkli na wiele lat... potencjał "Alone Together" i nowe otwarcie jakim był dla zespołu ("SurREvival" to była jedynie rozgrzewka) został zaprzepaszczony. Mimo wszystko wciąż głęboko wierzę, że jeszcze nas zaskoczą!!

10/10

Piotrek Michalski
Komentarze