26.09.2020
RECENZJE
EXLIBRIS - Shadowrise

THE BLACK NOODLE PROJECT - Code 2.0

KRŮK - Nibykwiaty

SPARKS – A Steady Drip, Drip, Drip

BATUSHKA – Раскол/Raskol

ABEL GANZ - The Life of the Honey Bee and Other Moments of Clarity

STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine


Nawigacja
Artykuły » Track-by-track » Votum - 2009 - Metafiction
Votum - 2009 - Metafiction


1. Falling Dream
2. Glassy Essence
3. Home
4. Faces
5. Stranger Than Fiction
6. Indifferent
7. December 20th

Rok Wydania: 2009
Wydawca: Mystic






Opisanie naszej płyty i jej warstwy tekstowej musi mieć charakter holistyczny. Tak więc prezentuję coś w rodzaju libretta, które napisałem do "Metafiction". Nie jest to analiza utworów jeden po drugim, jako że nasza opowieść jest całością, której nie należy rozdzielać na kawałki. Jest to jednak dokładny opis fabuły zawartej na "Metafiction" w formie hasłowej. Bardzo chętnie się nią podzielimy ze słuchaczami.


Metafiction – synopsis
by Maciej Kosiński



I. Postać
Pierwowzorem naszego bohatera - scenarzysty/pisarza, człowieka z zaburzeniami osobowości i tendencjami depresyjnymi podsączanymi dodatkowo alkoholem był Rafał Wojaczek, poeta i autor żyjący na przełomie lat 60/70tych. Tu bardziej szczegółowe informacje zarówno na jego temat jak i jego twórczości :
http://www.wojaczek.art.pl/ .

II. Dzieło
Nasz autor jest człowiekiem obsesyjnie opętanym swoją pracą, wiecznie w poszukiwaniu dzieła swojego życia zaczyna tracić grunt pod nogami. Tworzy historię która go w końcu pochłonie. Przestaje odróżniać gdzie kończy się to co tworzy a zaczyna to co faktycznie istnieje. Jego dzieło zaczyna żyć w nim własnym życiem. Jednak wszystko to pozostaje ukryte aż do momentu kiedy...

III. Katalizator
... jego żona/dziewczyna/kobieta z którą dzieli życie ginie w wypadku, który do złudzenia przypomina sytuację opisaną w scenariuszu stworzonym przez niego. Mówi się, że schizofrenia może żyć utajona w człowieku, aż do momentu kiedy nie pojawi się katalizator, sytuacja ją wyzwalająca. To jest moment, w którym nasza postać rozpoczyna swój bezwładny ruch w dół ku szaleństwie. Pojawia się depresja, pojawia się ...

IV. Wina
Nasz bohater powoli zaczyna sądzić, że pisząc to co napisał doprowadził do tej śmierci. Jego słowa zamieniły się w rzeczywistość. Obwinia on siebie za ten wypadek jakby go rzeczywiście spowodował. Prowadzi to do ...

V. Ucieczka
... ucieczki w alkohol, który dodatkowo pogłębia utratę kontaktu ze światem realnym. Poczucie winy, depresja i alkohol nie wróżą nic dobrego. Jedynym pragnieniem staje się autodestrukcja - skrócić swoje cierpienie, zakończyć to spadanie i znaleźć ukojenie. Wkrótce w jednym z alkoholowych majaków sięgamy dna, uderzamy o nie, ocieramy się o ...

VI. Śmierć
20 grudnia ktoś rzuca się z okna. W rozpryskach szkła, w roziskrzony śniegiem dzień uderza o bruk. Tam w kałuży krwi, znajduje go trójka przypadkowych przechodniów, których losy na tą krótką chwilę splatają się z jego życiem. Poeta dopiął celu, znalazł ciszę, przestał uciekać, nie ma bólu. No właśnie, czy rzeczywiście?

VII. Inercja
Szpitalne łóżko i nieruchoma postać wpatrzona w szpitalne okno. Jest jasny dzień, taki jak tamten. Jakieś urządzenie z boku miarowo odmierza rytm uderzeń serca. Jacyś ludzie przechodzą obok. Ktoś poprawia poduszki. Nieruchoma postać uparcie wpatruje się w okno. Nie liczy się nic poza ...
... pragnieniem końca. Ale nic się nie kończy i nie może skończyć. Inercja, bezwład, bezruch i ostateczna niemożność. Los poety nie jest już w jego rękach. Nic nie zależy od niego, również koniec tej historii, jego historii.

***

Metafikcja...
... czyli schizofrenia osobliwa.
Mamy tu do czynienia ze schizofrenią szczególną, bo nie dość że nasza postać nie odróżnia tego co jest prawdziwe od tego co jest tworem jego wyobraźni, to dodatkowo uważa, on że kreuje rzeczywistość na zasadzie narratora/autora powieści jednocześnie będąc jednym z jej elementów. Tu pojawia się pytanie gdzie jest fikcja, gdzie rzeczywistość, gdzie jest metafikcja.

U nas metafikcja to miejsce, w którym fikcja tworzona przez postać naszego bohatera - autora/pisarza - spotyka się z rzeczywistością, w której funkcjonuje, stworzonej przeze mnie, a odbieranej przez czytelnika/słuchacza. Tak więc mamy tu co najmniej trzy warstwy: rzeczywistość postaci, rzeczywistość stworzona przez samą postać, i rzeczywistość stworzona przez odbiorcę poprzednich dwu rzeczywistości. Można by do tego dodać jeszcze rzeczywistość zamierzoną przez autora tego wszystkiego.
Jest to taki zawiły wewnętrzny dialog, dyskusja w obrębie samej opowieści między tymi warstwami. Z drugiej strony całe to pozorne zamieszanie jest odzwierciedleniem chaosu w umyśle naszego bohatera, który w pewnym momencie traci kontakt z rzeczywistością. Na pytanie, z którą z rzeczywistości musi odpowiedzieć sobie sam odbiorca.
"Wszystko zostało skończone, poza ostatnim rozdziałem.
Chcę byście mi pomogli. Dokończcie go."
Komentarze