20.09.2019
RECENZJE

• RETROSPECTIVE - Latent Avidity
• PATTERN-SEEKING ANIMALS - Pattern-Seeking Animals
• SQUARES - Best of the Early 80's Demos
• MORIAH WOODS - Old Boy
• WOJCIECH CIURAJ - Iskry w Popiele
• TARJA - In The Raw
• MOONRISE - Travel Within
• WARBELL - Plague
• FREEDOM CALL - M.E.T.A.L.
• KRIS BARRAS BAND - Light It Up
• CIRCLE STORY - Uncovered Fears
• IAN GILLAN WITH THE DON AIREY BAND - Contractual Obligation (Live in Warsaw)
• MASTEMEY - Obraz Pozorny
• HENGELO - Try
• DEEP PURPLE - Live Newcastle 2001
WYWIADY
wywiad

• SETHEIST - Maksymina Kuzianik
• RUNIKA - Adrianna ''Aminae'' Janusz
• THE IRON MAIDENS - Nikki Stringfield, Wanda Ortiz, Courtney Cox
• KASIA SZUBERT
• DREADNOUGHT
• ÖDERBEAST- Maciek Zalasiński
• RPWL
• BLACK RIVER - Piotr Wtulich

więcej wywiadów

RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• INO ROCK FESTIVAL - Inowrocław
• SCORPIONS - Gliwice
• RAMMSTEIN - Chorzów
• PROG IN PARK - Warszawa
• BON JOVI - Warszawa
• MARK KNOPFLER - Kraków
• MYSTIC FESTIVAL (dzień 2) - Kraków
• MYSTIC FESTIVAL (dzień 1) - Kraków
• MUSE - Kraków
• RIVERSIDE - Chorzów
• KISS - Kraków

więcej relacji

ARTICLES IN ENGLISH

• SETHEIST - Maksymina Kuzianik - Interview
• THE IRON MAIDENS - Nikki Stringfield, Wanda Ortiz, Courtney Cox - Interview
• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - H » Hart, Beth - Joe Bonamassa - 2013 - Seesaw
Hart, Beth - Joe Bonamassa - 2013 - Seesaw
H&B

1. Them There Eyes
2. Close My Fire
3. Nutbush City Limits
4. I Love You More Than You’ll Ever Know
5. Can’t Let Go
6. Miss Lady
7. If I Tell You I Love You
8. Rhymes
9. A Sunday Kind Of love
10. Seesaw
11. Strange Fruit

Wydawca: Provogue
Rok wydania: 2013
http://www.hartandbonamassa.com





„A gdy się zejdą, raz i drugi, kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością” – powyższe wersy wyjęte z tekstu Agnieszki Osieckiej, o oczach które nie mogą kłamać, dobrze się nadają by rozpocząć opowieść o drugim muzycznym spotkaniu Beth Hart i Joe Bonamassy.

Ona: obdarzona została niezwykle silnym głosem o mocy bomby atomowej . Chyba najtrafniejszy jest opis na internetowej stronie Beth: „kiedy śpiewa, zatrzymują się zegarki, serce tańczy i ciarki przechodzą po plecach” . Życiorys pani „potężny głos” nadaje się na filmowy scenariusz typu od bohatera do zera i z powrotem. Najpierw wielki przebój „LA Song (Out of This Town)” i spora popularność płyty „Screamin' for My Supper” (1996), później narkotykowo alkoholowe uzależnienie i upadek na dno. Kolejny zwrot akcji zapewnił menedżer a obecnie mąż artystki Scott Guetzkow , który zaopiekował się spadającą gwiazdą i pomógł jej na dobre wrócić do trzeźwości . Od tej pory Beth Hart wydała cztery albumy, które ukazały się głównie w Europie. Ostatnie solowe dzieło, rewelacyjne „Bang Bang Boom Boom” zapewnił jej powrót na ojczysty rynek fonograficzny w USA i wielką szansę na kolejny sukces .

On: posiada bogatą przeszłość muzyczną. Niezwykle utalentowany gitarzysta. Mając dwanaście lat otwierał koncerty B.B. Kinga. Dwa lata później z synem Miles’a Davisa Erinem, oraz Roberta Kriegera z The Doors Waylonem założył zespół Bloodline. Grywał z największymi bluesowymi i rockowymi gitarzystami świata. W swoim CV ma wpisaną współpracę m. in. z Buddy Guy’em, Robertem Crayem, Stevem Lukatherem czy z własnym idolem Ericem Claptonem. Wspólnie z Glenem Hugsem , który niegdyś grywał w Deep Purple, powołali do życia Black Country Communion. Ich sentymentalny powrót do dźwięków z lat siedemdziesiątych okazał się strzałem w dziesiątkę. Ubiegły rok zaowocował przepełnioną cudownym bluesem , świetną płytą solową „Driving Towards the Daylight”.

On i Ona: Piękny i Bestia. Joe jak nikt inny pięknie potrafi wydobyć z gitary dźwięki wywołujące migotanie komór, Beth siłą bestii głosem wbija w najbliższe siedzenie i nie pozwala na jakikolwiek ruch aż do momentu kiedy milknie ostatni dźwięk. W studio spotkali się już w 2011 roku. Wówczas narodził się album „Don’t Explain” będący hołdem złożonym muzycznej, dalszej lub bliższej przeszłości. Podobnym tropem podążyli kiedy postanowili po raz drugi połączyć siły. „Seesaw” także w całości wypełniony jest coverami.

Płyta „Seesaw” jak sama nazwa wskazuje dostarcza nam huśtawkę rytmów, dźwięków i nastrojów. Zaczyna się bardzo klasycznie od utworu „Them There Eyes „ z repertuaru Luisa Armstronga. Głośna sekcja dęta i rytm rockabilly od razu nastrajają pozytywnie i płyniemy swingiem do kolejnej pozycji. „Close To My Fire” jest piosenką całkiem młodego niemieckiego duetu Slackwax, który pierwotnie obfitowała w elektroniczne dźwięki. Duet amerykański udowodnił że blues najlepiej się czuje w tradycyjnym wykonaniu. Później znów eksplozja ekspresji w „Nutbush City Limits” , która niegdyś rozsadzała sale koncertowe w wykonaniu Ike’a i Tiny Turnerów. Beth Hart zaś udowodniła że spokojnie może stawać w szranki ze swoją słynna poprzedniczką. Po szaleńczym tempie znowu czas na chwile nostalgicznego bujania w rytm „I LoveYou More Than You’ll Ever Know” kolejnego bluesa tym razem z repertuaru Blood Sweat And Tears, dotychczas najlepiej znanego z wykonania przez Gary’ego Moor’a. Niezwykle przejmującą gra Joe i obfitujący w emocje śpiew Beth jest potwierdzeniem tego, że to jest muzyka w której realizują się najlepiej. Do końca trwania albumu zostaje utrzymany taki właśnie scenariusz gwarantujący ciągły zwrot akcji. Warto jeszcze wspomnieć o „Cant Let Go” którego autorem jest Buddy Miles niegdyś perkusista w zespole Jimiego Hendrixa . Piosenka to rhythm and blues wzbogacony „dęciakami” mający moc i siłę rozpędzonej lokomotywy. Album tak jak się rozpoczął tak się i kończy czyli klasycznie. „Seesaw” i „Strange Fruit” są kompozycjami autorstwa odpowiednio Arethy Franklin i Billie Holiday, gdzie para bohaterów tej recenzji ponownie utwierdza w przekonaniu słuchających, że doskonale potrafią się odnaleźć w soulowo bluesowej tradycji.

Beth Hart i Joe Bonamassa wydają się być obecnie w wyśmienitej formie, na swoich ostatnich solowych albumach pokazali dziś na co ich stać . Również świetnie się zaprezentowali jako duet. Płyty „Don’t Explain” i „Seesaw” wypełnione cudzymi utworami można traktować jako zdrowe skoki w bok. Przyjemnie wypełnią nam czas oczekiwania na kolejne propozycje muzyków.

7/10

Witold Żogała
Komentarze