25.01.2020
RECENZJE
ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side

V/A - Tribute to ACID DRINKERS - Ladies And Gentlemen On Acid

HOVERCRAFT - Full of Eels

NO MORE JOKES - A Ludzie Się Patrzą...

DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - W » War-Saw - 2013 - Nuclear Nightmare
War-Saw - 2013 - Nuclear Nightmare
War-Saw

1. Intro (Final Warning)
2. Nuclear Nightmare
3. World’s Om Fire
4. Burn
5. You Will Die By My Hand
6. The Warden
7. Freedom Has It’s Price
8. Claws Of Greed
9. Spiral Of Violence
10. Outro Damage

Wydawca: -
Rok wydania: 2013
http://war-saw.net





Uwaga! Płyta zespołu War-Saw zatytułowana „Nuclear Nightmare” jest dla wszystkich miłośników ekstremalnej aktywności ruchowej. Treść na niej zawarta nie pozawala na spokojne słuchanie, siedząc w fotelu bujanym z czymś przyjemnie rozgrzewającym w dłoni. Ten album to po prostu wulkan, jest niebezpieczną dawką energii atomowej w prawie dosłownym tego słowa znaczeniu. Thrash metalowy galop nie dający nawet na moment wytchnienia, oto co czeka każdego, kto ośmieli zmierzyć się z muzyką grupy.

Panowie na co dzień stacjonują w Warszawie i można by sądzić że przyjęli bardzo oczywista nazwę dla zespołu, lecz umieszczony myślnik w środku wyrazu wskazuje na grę słów. War-Saw, tak stworzony zlepek angielskich słów wskazuje na wojenne konotacje i jest bardzo dobrym szyldem dla tekstów jakie spotkamy, poznając twórczość warszawiaków. Atomowe zagrożenie pojawia się od pierwszych chwil trwania debiutanckiej płyty „Nuclear Nightnare”, a wojna staje się motywem przewodnim niemal wszystkich utworów. Słowa zostały oprawione w bezkompromisowe dźwięki ortodoksyjnego thrash metalu. Kłania szkoła starego dobrego Slayera czy Venom. Na tej płycie nie ma ani jednego momentu zawahania, ani jednego momentu zatrzymania na uregulowanie oddechu. War-Saw od początku do końca pędzi „na łeb na szyję”. Album jest spójny tak, że gdyby zniknęły przerwy miedzy utworami można by pomyśleć że mamy do czynienia z jedną długą metalową „suitą”. Choć z drugiej strony nie do końca ten fakt można uznać za atrybut. Odrobina urozmaicenia byłaby jednak wskazana.

Wraz z muzyką świetnie komponuje się nieco histeryczny śpiew „ z chrypką” wokalisty Pawała „Taz” Kowalskiego. Oczywiście na wyróżnienie zasługują także pozostali instrumentaliści, bowiem wszyscy maja tutaj pełne ręce roboty, uwijają się jak w ukropie i wywiązują się ze swoich zadań perfekcyjnie.

Na koniec warto wspomnieć o świetnym brzmieniu płyty wyprodukowanej w Progresja Studio. Utwory brzmią soczyście , potężnie jak przystało na nagrania metalowej załogi. Całość dopełnia trafiona okładka, rodem jakby z jakiejś komputerowej gry. Z resztą „Intro (Final Warning)” odgłosami walk od razu przenosi nas do wirtualnej wojennej rzeczywistości.

Uwaga! Jeżeli jesteś miłośnikiem tradycyjnego thrash metalu, lubisz ekstremalne wyzwania i gotowy(a) jesteś na 38 minut jazdy bez trzymanki to płyta „Nuclear Nighmare” jest dla ciebie.

7/10

Witold Żogała
Komentarze