24.02.2020
RECENZJE
OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

BLIND EGO - Preaching To The Choir

SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio

HALFORD - Resurrection

YENISEI - The Last Cruise

ORGANIC NOISES - Organic Noises

ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - H » Haynes, Warren - 2015 - Ashes & Dust
Haynes, Warren - 2015 - Ashes & Dust
WH1. Is It Me or You
2. Coal Tattoo
3. Blue Maiden's Tale
4. Company Man
5. New Year's Eve
6. Stranded in Self-Pity
7. Glory Road
8. Gold Dust Woman featuring Grace Potter
9. Beat Down the Dust
10. Wanderlust
11. Spots of Time
12. Hallelujah Boulevard
13. Word on the Wind

Rok wydania: 2015
Wydawca: Concord Records
http://www.warrenhaynes.net/



Warren Haynes odrobinę zaskoczył płytą „Ashes & Dust”. Do tej pory przyzwyczaił nas do soczystego blues rockowego czadu, momentami z solidną dawką jazzu. Tymczasem najnowszy jego album przynosi kilkanaście utworów raczej stonowanych , w większości akustycznych, przede wszystkim folkowych z domieszką country. Przyszedł czas w życiu artysty by zrobić remanent swojej twórczości. Okazuje się że część utworów powstała nawet 20 czy 30 lat temu. Tłumaczy: „Przez całe życie pisałem piosenki folkowe, a nawet brzmiące celtycko. Na płycie zebrałem utwory które nie pasowały do Govt Mule czy do The Allman Brothers Band, różniących się też od tych które pojawiły się na moim ostatnim solowym albumie.” Wszystko stało się jasne. „Ashes & Dust” jest istotnym zapisem jego dotąd mało znanej twórczej aktywności.

Do nagrania płyty zaprosił starych znajomych z zespołu Railroad Earth. „Wcześniej spotykaliśmy się raczej okazjonalnie aż do momentu występu na Del-Fest kiedy zagraliśmy wspólnie kilka piosenek i zabrzmieliśmy naprawdę dobrze. Potem wystąpiliśmy razem podczas otwarcia Capitol Theatre w Port Chester. Od tego czasu rozpoczęliśmy wspólne próby i to było wspaniałe doświadczenie. Od tego czasu zacząłem się zastanawiać ,nad tym czy nie powinniśmy razem nagrać płyty.” No i stało się.

„Ashes & Dust”przynosi ponad tuzin piosenek nasiąkniętych tradycją amerykańskiej i muzyki folk i country, czasami bardzo oczywistych. Nie zaskakuje taki repertuar, przecież był już słyszalny u Neila Younga , w twórczości zespołu Crosby ,Stills and Nash czy Lynyrd Skynyrd. Nihil novi, ale z drugiej strony, wyjątkowa gitara Warrena Haynesa, jego styl gry, odciska wystarczające piętno by momentami nadać im odrobinę wyjątkowości.

7/10

Witek Żogała
Komentarze