14.12.2019
RECENZJE
DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below

EUROPE - Europe

JAN METUS - Time Will Dissolve Our Shadows

JAN AKKERMAN - Close Beauty

REMEMBRANCE - Fall, Obsidian Night

PETR STEPAN & BRATRSTVO LUNY - Luna nad Iglau

DESTRUCTION - Born to Perish

GALLILEOUS - Moonsooon

ISSUN - Dark Green Glow

THE PAU - Raj

THE HOLEUM - Sublime Emptiness

RONNIE WOOD WITH HIS WILD FIVE - Mad Lad: A Live Tribute to Chuck Berry

BLACK STONE CHERRY - Black To Blues 2

RHAPSODY - Dawn of Victory

FLESHWORLD - The Essence Has Changed But The Detail Remains

YOGI LANG - A Way Out Of Here

MYSTHICON - Into the Dark (EP.)

ALHENA - Breaking the Silence...by Scream

ADAM JURCZYŃSKI - Beyond the Horizon

JOE BONAMASSA - Live At the Sydney Opera House

GHOST - Infestissumam


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - P » Pakulski, Michał - The Road
Pakulski, Michał - The Road

MICHAŁ PAKULSKI- The Road



Pakulski

1. Memories
2. Pain
3. The Road
4. 13th Planet
5. For The Rest Of My Life
6. Lullaby
7. Two Poles
8. Supernova

Rok wydania: 2016
Wydawca: Musicola
http://www.michalpakulski.com




Michał Pakulski, gitarzysta, kompozytor, aranżer i producent muzyczny. Grał w zespołach Euphoria, Unicorn, Dream Channel, Undersen, Aspirine jak i zespole Teatru Muzycznego Hybrydy. Był liderem formacji The Good Stuff i współpracował z czołówka polskiej sceny pop.

„The Road” to debiutancki, solowy krążek muzyka i uwagę zwraca nie tylko udaną okładką! To bardzo krótka płyta, trwa raptem 25 minut, ale może między innymi dlatego słucha się jej tak dobrze. Osiem kompozycji, w tym króciutkie intro pod indeksem „jeden”, to osiem dźwiękowych opowieści, które pokochają zwolennicy płyt z gitarową muzyką instrumentalną. Królują tu głównie porządne hard-rockowe brzmienia („Pain”, „The Road”, „Supernova”), ale znalazło się też miejsce dla odrobiny melancholii w postaci przeuroczej kompozycji „Lullaby” czy spokojnej i stonowanej „For The Rest Of My Life”. Dla odmiany w „13th Planet” tkwi niezły potencjał radiowy!

Co jest newralgiczne w płycie instrumentalnej? Po pierwsze - nie może nużyć, po drugie – musi dobrze brzmieć. Czy „The Road” spełnia oba kryteria? Zdecydowanie tak! Michał Pakulski postawił na feeling i klimat. Nie ma tu karkołomnych solówek, w trakcie których z gitary unosi się dym, są za to niezłe melodie i światowa produkcja! Brawo!

7/10

Piotr Michalski
Komentarze