14.12.2019
RECENZJE
DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below

EUROPE - Europe

JAN METUS - Time Will Dissolve Our Shadows

JAN AKKERMAN - Close Beauty

REMEMBRANCE - Fall, Obsidian Night

PETR STEPAN & BRATRSTVO LUNY - Luna nad Iglau

DESTRUCTION - Born to Perish

GALLILEOUS - Moonsooon

ISSUN - Dark Green Glow

THE PAU - Raj

THE HOLEUM - Sublime Emptiness

RONNIE WOOD WITH HIS WILD FIVE - Mad Lad: A Live Tribute to Chuck Berry

BLACK STONE CHERRY - Black To Blues 2

RHAPSODY - Dawn of Victory

FLESHWORLD - The Essence Has Changed But The Detail Remains

YOGI LANG - A Way Out Of Here

MYSTHICON - Into the Dark (EP.)

ALHENA - Breaking the Silence...by Scream

ADAM JURCZYŃSKI - Beyond the Horizon

JOE BONAMASSA - Live At the Sydney Opera House

GHOST - Infestissumam


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - S » SACRIMONIA - 2016 - New World Ascension
SACRIMONIA - 2016 - New World Ascension

SACRIMONIA - New World Ascension


 SACRIMONIA – New World Ascension

1.Intro
2. For the Universe to Shatter
3. Ensorcelling Darkness
4. Katabasis
5. The Sylvan Requiem

Rok wydania: 2016
Wydawca: -
https://www.facebook.com/sacrimoniaofficial/





Epka „New World Ascension” warszawskiej formacji SACRIMONIA w tym roku będzie obchodzić drugie urodziny. Do naszej redakcji dotarła jednak dopiero pod koniec roku 2017 a teraz możemy już się podzielić z wami odczuciami na jej temat.

Zacznę od okładki – lubię obrazki w tym stylu – ciekawa grafika zachęca do zapoznania się z zawartością muzyczną a ta wypada nader obiecująco! Zespół hołduje nieco zapomnianemu ostatnimi laty a święcącemu triumfy w latach 90-ych, symfonicznemu black metalowi. Sporo tu klawiszowych zagrywek i naprawdę ciekawych melodii. Zaczynamy mrocznym, utrzymanym w klimacie soundtracku, intro by już przy okazji „For the Universe to Shatter” otrzymać solidne uderzenie skomasowanych dźwięków. Jest szybko i dynamicznie, z ciekawym zwolnieniem i wściekłymi wokalizami balansującymi od growlu po wrzask w stylu Dani’ego Filtha. Bardzo podobnie skonstruowane są utwory kolejne. Jest motorycznie, klarownie brzmieniowo i stosunkowo melodyjnie. Na myśl nasuwają się płyty Dimmu Borgir (do „Spiritual Black Dimensions”) oraz Old Man’s Child. Cieszy mnie, że są jeszcze zespoły grające w ten sposób, w dobie gdy black metal zaczyna dryfować w jakieś awangardowe rejony takie płyty są ciekawą odskocznią od tego co obecnie „modne” (o ile w tym gatunku można mówić o modach, ale skłaniam się ku twierdzeniu, że tak). Jeżeli nagrywa się takie Ep, do tego tak dobrze brzmiące to na pełnym albumie może być tylko lepiej.

Na sam koniec słów kilka o warstwie wokalnej… jakież było moje zdziwienie gdy zorientowałem się, ze w zespole jest …wokalistka! Tak, te rasowe wrzaski są autorstwa niejakiej Lasairi. Dziewczyno, jeżeli czytasz ten tekst to szacun, robisz to lepiej niż większość facetów...!

7,5/10

Piotr Michalski
Komentarze