21.01.2020
RECENZJE
CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side

V/A - Tribute to ACID DRINKERS - Ladies And Gentlemen On Acid

HOVERCRAFT - Full of Eels

NO MORE JOKES - A Ludzie Się Patrzą...

DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - P » A PERFECT CIRCLE - 2018 - Eat the Elephant
A PERFECT CIRCLE - 2018 - Eat the Elephant

A PERFECT CIRCLE - Eat the Elephant


A PERFECT CIRCLE - Eat the Elephant

1. Eat the Elephant 5:13
2. Disillusioned 5:53
3. The Contrarian 3:58
4. The Doomed 4:41
5. So Long, and Thanks for All the Fish 4:26
6. TalkTalk 4:15
7. By and Down the River 5:04
8. Delicious 3:49
9. DLB 2:06
10. Hourglass 5:14
11. Feathers 5:48
12. Get the Lead Out 6:40

Data premiery: 20.04.2018
Wydawca: BMG
https://www.aperfectcircle.com/





Zespoły, w które zaangażowany jest pan Maynard James Keenan zwykle długo każą czekać na nową muzykę. A Perfect Circle miał już być zamkniętym rozdziałem w karierze wokalisty, całe szczęście że tak się nie stało... Bo "Eat The Elephant" przyniósł porcję wspaniałej muzyki. Zróżnicowany to album, na którym przebojowe klimaty (wręcz ejtisowe chwilami) mieszają się z klimatem godnym największych dzieł progrocka. Tool? Jasne, od porównań się nie ucieknie, zwłaszcza w tych ostrzejszych fragmentach. Ale w żadnym razie nie wolno traktować APC jako erszatzu tamtej wybitnej kapeli...

Robert Dłucik




Nigdy nie należałem do zagorzałych fanów Toola, jak również A Perfect Circle. Dlatego nigdy nie postrzegałem tej drugiej formacji jako projekt uboczny, twór zastępczy. Najnowszą płytę traktuje więc, jak coś absolutnie świeżego, coś co poraziło nie jak piorun z jasnego nieba, coś co nie pozwala dopuścić do odtwarzacza innych płyt. Naprawdę nie pamiętam, ale dawno nie było takiej sytuacji, żeby nie chciało mi się słuchać nic innego! Praktycznie ostatnio nieustannie obcuję z „Eat The Elephant”! W moim przypadku to najlepsza rekomendacja!

Marek Toma




Eat the Elephant czaruje różnymi klimatami. a przede wszystkim wszechobecną delikatnością. Pojawia się też odrobina tajemniczości oraz... popowych aranżacji. Całość udowadnia że warto było czekać na kolejną płytę A Perfect Circle aż 14 lat...

Witold Żogała




W moim rankingu Perfect Circle nie ma startu do Tool. Muzyka nie jest taka duszna... Jest przestrzenna, w dalszym ciągu bywa niepokojąca, ale suma sumarum nieco na mój gust zbyt łagodna. Zresztą z tego powodu w kwietniu kilka tytułów przeskoczyło u mnie "Eat the Elephant". Za sprawą małych punktów dołożę jednak kamyczek do punktacji końcowej i zgodzę się z kolegami, że to naprawdę fajna płyta. Niby jako całość jest dla mnie zbyt łagodna, ale jej eklektyzm rekompensuje mi takie doznania. To jeden z tych zespołów który elektronikę i popową kanwę potrafi podać dość niebanalnie. I to do mnie trafia. Najbardziej urzekły mnie jednak te zadziorne i zmyślne kawałki. Jak na przykład niepokojący siglowy "The Doomed" i kolejny "So long...", tak dziwny że aż świetny.

Piotr Spyra
Komentarze