21.01.2020
RECENZJE
NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side

V/A - Tribute to ACID DRINKERS - Ladies And Gentlemen On Acid

HOVERCRAFT - Full of Eels

NO MORE JOKES - A Ludzie Się Patrzą...

DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - S » Saga - 10000 Days
Saga - 10000 Days


1. Lifeline
2. Book Of Lies
3. Sideways
4. Can't You See Me Now
5. Corkentellis
6. More Than I Deserve
7. Sound Advice
8. 10,000 Days
9. It Never Ends

Rok wydania: 2007
Wydawca: InsideOut





Szkoda, że Michael Sadler opuścił zespół po nagraniu tego albumu, szkoda z dwóch powodów: po pierwsze wokalista z niego wysokich lotów a i materiał zawarty na "10000 Days" jest wyjątkowo udany. Michael postanowił jednak poświęcić czas rodzinie i przejść na muzyczną emeryturę co skutkuje tym, że po trzydziestu latach wspólnej gry podjął taką, a nie inną decyzję...

Muzycznie to mikstura AOR i hard-rocka z dużą domieszką dźwięków progresywnych. Utwory nie nużą, są ciekawie zaaranżowane i zagrane. Obok mega przebojowych "Sideways", którego to refren już od kilku dni nie może się ode mnie odczepić, oraz tytułowego "10000 Days" z wyśmienitym "radiowym" refrenem mamy taką progresywną bombę jak siedmiominutowy, instrumentalny progresywny "Corkentellis" z zakręconymi popisami instrumentalistów. Na "10000 Days" nie zabrakło ballady, choć ta, zatytułowana "More than I Deserve" jest chyba najsłabszym elementem tego albumu.

Podsumowując. Godne to pożegnanie Michaela Sadlera z Saga....nagrali bardzo dobry album. "10000 Days" powinna spodobać się zarówno fanom progresywnych dźwięków, ale i takim dla których melodyka zespołów pokroju Asia jest szczególnie bliska.


8/10

Piotr "PM" Michalski
Komentarze