13.08.2020
RECENZJE
BATUSHKA – Раскол/Raskol

ABEL GANZ - The Life of the Honey Bee and Other Moments of Clarity

STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - M » MYRATH - 2019 - Live in Carthage
MYRATH - 2019 - Live in Carthage

MYRATH - Live in Carthage


MYRATH - Live in Carthage

01. Asl
02. Born To Survive
03. Storm Of Lies
04. Dance
05. Wide Shut
06. Merciless Times
07. Get Your Freedom Back
08. Endure The Silence
09. Nobody's Lives
10. Duat
11. The Unburnt
12. Sour Sigh
13. Tales Of The Sands
14. Believer
15. No Holding Back
16. Beyond The Stars

Rok wydania: 2019
Wydawca: Ear Music
https://www.facebook.com/myrathband/




Obejrzałem ostatnie koncertowe wydawnictwo DVD grupy MYRATH i muszę powiedzieć, ze skubańce zrobili to z rozmachem.

„Live in Carthage” to dwa krążki – CD i DVD delikatnie różniące się zawartością (na liście powyżej ta z DVD) prezentujące pokaz umiejętności tej tunezyjskiej formacji. Koncert, na którym bawiło z kilka tysięcy fanów to niesamowita podróż w nieco odmienne od europejskich obszary kulturowe. Arabski duch rodem z „Baśni 1000 i jednej nocy” jest tu wszechobecny – są perskie dywany, są elementy sceny w kształtach muzułmańskich świątyń są tez panie wykonujące taniec brzucha. Do tego telebimy, sporo świateł i mniej więcej już wiecie czego się spodziewać wizualnie.

Jeśli chodzi o muzykę to mamy tu utwory z trzech ostatnich płyt. Tym sposobem znalazło się tu 5 utworów z „Tales of the Sands”, 7 z „Legacy” i 4 z ostatniego krążka „Shehili”. Wykonawczo jest to majstersztyk. Trudno odróżnić wersje koncertowe od studyjnych i gdyby nie publiczność mógłbym się założyć, ze to dzieło ze studia. Muzycy zespołu to fachowcy i jak przystało na chyba jedynych rozpoznawalny na Świecie reprezentantów swojego narodu, w tym co robią prezentują najwyższy poziom!

„Live in Carthage” to muzyczno-wizualny spektakl, który warto „zaliczyć”. MYRATH choć, wciąż mało znani, to już kapela, obok której nie można przechodzić obojętnie!

Piotr Michalski
Komentarze