30.10.2020

Nawigacja
Artykuły » Recenzje - D » DEPECHE MODE - 2020 - Live Spirits Soundtrack
DEPECHE MODE - 2020 - Live Spirits Soundtrack

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack



DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

CD1.

1. Intro
2. Going Backwards
3. It’s No Good
4. A Pain That I’m Used To
5. Useless
6. Precious
7. World in My Eyes
8. Cover Me
9. The Things You Said
10. Insight
11. Poison Heart

CD2.

1. Where’s the Revolution
2. Everything Counts
3. Stripped
4. Enjoy the Silence
5. Never Let Me Down Again
6. I Want You Now
7. Heroes
8. Walking In My Shoes
9. Personal Jesus
10. Just Can’t Get Enough

Rok wydania: 2020
Wydawca: Columbia/Sony Music
http://www.depechemode.com/




Ależ musiały to być cudowne wieczory. Zapewne publiczność zgromadzona w berlińskim amfiteatrze Waldbühne w dniach 23 i 25 czerwca 2018 roku, na bardzo długo zapamięta występ swojego ulubionego zespołu, Depeche Mode. Łatwo podobny osąd wysnuć, ponieważ doskonały nastrój uczestników koncertu został udokumentowany i opublikowany m. in. na dwóch płytach CD. Momentami Dave Gahan mógł całkowicie porzucić rolę wokalisty, swoją tylko obecnością na scenie załatwiał odpowiednią atmosferę, zaś fani z wielkim zaangażowaniem wyręczali go nie tylko w refrenach ale i całych zwrotkach. Hity Everything Counts czy Pesonal Jesus zdominowane przez tysiące samozwańczych wokalistów, oddają znakomicie niemal biesiadny charakter występów. Właśnie sposób w jaki koncertowa płyta Live Spirits została wyprodukowana robi nieziemskie wrażenie. Z pewnością jest niełatwym zadaniem sprawić, by nagrania audio oddały nastrój panujący wśród audytorium, więcej, by ewidentny entuzjazm zgromadzonych udzielał się również biernemu słuchaczowi dokumentu. A tak jest w przypadku Live Spirits, dlatego omawiane wydawnictwo jest pozycją wyjątkową w koncertowej dyskografii grupy.

Jeśli zaś chodzi o repertuar dwupłytowego wydawnictwa to ewidentnie i konsekwentnie składa się z dwóch części, czyli pierwsza płyta gromadzi nagrania z płyt późniejszych począwszy od Ultra, natomiast na drugim dysku znalazły się piosenki z albumów wcześniejszych z klasycznymi super przebojami typu Enjoy The Silence czy wymienionym już wcześniej w tym tekście Personal Jesus. Oczywiście podobne ułożenie programu decyduje o odpowiednim stopniowaniu napięcia przedstawienia z oczekiwanym punktem kulminacyjnym w okolicach finału i tak jest w istocie w przypadku Live Spirits, więc i ten aspekt został zrealizowany perfekcyjnie. Niespodzianka czeka słuchających w połowie stawki drugiej płyty, kiedy pojawiają się dźwięki znajomego utworu z repertuaru Dawida Bowie. Koledzy z Depeche Mode wzięli na warsztat „Heroes” I jak ? Wykonanie Mistrza pozostanie tym wzorcowym, ale wersja DM jest przyjemnym urozmaiceniem „koncertówki” .

Reasumując „Live Spirits” jest nie tylko wyróżniającym się wydawnictwem w historii brytyjskiego zespołu ale także wzorcową pozycją dla wszystkich producentów podejmujących się zadania przeniesienia atmosfery koncertu na jakiekolwiek nośnik czyli jednym zdaniem: perfekcja podniesiona do potęgi.

10/10

Witold Żogała