24.09.2020
RECENZJE
EXLIBRIS - Shadowrise

THE BLACK NOODLE PROJECT - Code 2.0

KRŮK - Nibykwiaty

SPARKS – A Steady Drip, Drip, Drip

BATUSHKA – Раскол/Raskol

ABEL GANZ - The Life of the Honey Bee and Other Moments of Clarity

STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - B » BATUSHKA - 2020 - Raskol
BATUSHKA - 2020 - Raskol

BATUSHKA – Раскол/Raskol




1. ирмос I / Irmos I
2. ирмос II / Irmos II
3. ирмос III / Irmos III
4. ирмос IV / Irmos IV
5. ирмос V / Irmos V

Rok wydania: 2020
Wydawca: Witching Hour
https://www.facebook.com/Batushkaband/




Zamieszanie wokół grupy BATUSHKA trwa w najlepsze, sąd wciąż nie wydał ostatecznych decyzji, ale póki co nie przeszkadza to powstawaniu kolejnych albumów. Od brzemiennego w skutkach rozstania na linii Drabikowski – Krysiuk powstały krążki „Panihida (tego pierwszego) oraz „Hospodi” (drugiego). Tym razem nową muzykę zaprezentował Bartłomiej Krysiuk a to za sprawą EP. „Raskol” co w wolnym tłumaczeniu oznacza rozłam/schizmę.

Już okładka może wprowadzić nieco zamieszania i podgrzać atmosferę sporu. O ile „Hospodi” opatrzone było nowym logo o tyle „Raskol” zdobi logo zastosowane na „Panihidzie”, czyli krążku BATUSHKI Krzysztofa Drabikowskiego… pozostawmy jednak te dywagacje oraz konflikty i przejdźmy do muzyki bo ta….

…bo ta jest zaskakująco dobra! „Hospodi” było udanym albumem, ale nie brzmiało jak BATUSHKA, było wypucowane brzmieniowo, pełne przepychu i majestatu, na „Raskol” zespół powrócił do małych cerkwi na odludziu. To w dalszym ciągu utrzymany w średnich tempach black metal od czasu do czasu przetykany kanonadami dźwięków, ale to jednak klimat robi robotę. Płytę rozpoczyna spokojny, akustyczny fragment okraszony liturgicznymi zaśpiewami, ale już po chwili dostajemy potężnego kopa w postaci galopujących gitar i wściekłych wokaliz (na „Hospodi” wstęp był rozciągnięty do granic absurdu). Według podobnego schematu jest w zasadzie zbudowany każdy kolejny utwór. Nie mniej w każdym coś się dzieje a to usłyszymy jakąś melodeklamację („Raskol II”), a to liturgiczne instrumentarium („Raskol III”), ciekawie zaaranżowane cerkiewne zaśpiewy („Raskol IV”) czy w najbardziej melodyjnym z tym zestawie „Raskol V” świetnie zrobione chóry.

„Raskol” bliżej do surowości i nieprzewidywalności „Litourgyi”, to inny materiał niż „Hospodi”, swobodniejszy i bez spiny. To kawał porządnego grania, z wykopem, melodią i wyczuciem!

8/10

Piotr Michalski
Komentarze