11.12.2019
RECENZJE
SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below

EUROPE - Europe

JAN METUS - Time Will Dissolve Our Shadows

JAN AKKERMAN - Close Beauty

REMEMBRANCE - Fall, Obsidian Night

PETR STEPAN & BRATRSTVO LUNY - Luna nad Iglau

DESTRUCTION - Born to Perish

GALLILEOUS - Moonsooon

ISSUN - Dark Green Glow

THE PAU - Raj

THE HOLEUM - Sublime Emptiness

RONNIE WOOD WITH HIS WILD FIVE - Mad Lad: A Live Tribute to Chuck Berry

BLACK STONE CHERRY - Black To Blues 2

RHAPSODY - Dawn of Victory

FLESHWORLD - The Essence Has Changed But The Detail Remains

YOGI LANG - A Way Out Of Here

MYSTHICON - Into the Dark (EP.)

ALHENA - Breaking the Silence...by Scream

ADAM JURCZYŃSKI - Beyond the Horizon

JOE BONAMASSA - Live At the Sydney Opera House

GHOST - Infestissumam

NIKKI STRINGFIELD - Harmonies for the Haunted

MILLENIUM - The Web


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - V » Vecchio, Salvo - 2010 - The Warm Light of Night
Vecchio, Salvo - 2010 - The Warm Light of Night
Vecchio
1 Solar Impulse
2 Salvation
3 Seaward
4 Rodeo Over Drive
5 My Old Wine
6 The Stream Of The River
7 Intense Horizons
8 Dusty Roads
9 Apophis 2036
10 Strada Panoramica

Rok wydania: 2010
Wydawca: SG Records
http://www.myspace.com/salvoguitar



Nie znam człowieka, to była pierwsza myśl, która przebiegła moją głowę po kontakcie z elegancko wydanym, lakierowanym digi packiem. Salvo Vecchio to gitarzysta prog metalowej formacji Ivory, a "The Warm Light of Night" to próbka jego solowych umiejętności. No tak, kolejny wymiatacz, przeszedł mnie dreszcz... jednak okazuje się, że nie taki diabeł straszny. Powiem więcej ta płyta pomimo swej zdefiniowanej wirtuozerii pełna jest świetnych patentów, które potrafi zrozumieć i właściwie odebrać nie tylko koneser tej formy gitarowej ekspresji. Już nastrojowy wstęp dobrze wróży całości i okazuje się, że drugi w kolejności galopujący "Salvation" nie jest zwiastunem płyty, która atakuje słuchacza z prędkością światła. Wiele tu partii instrumentów klawiszowych, w tym zagranych z niezwykłym feelingiem Hammondów. Na płycie poza dominującymi zapędami w kierunku prog metalowych riffów i zakręconych solówek usłyszymy też i muzykę niemal country (o dziwo nie jest irytująca) w "Rodeo Over Driver", podszyty orkiestracjami "The Stream Of The River", wzbogacony smyczkami "Intense Horizons" czy rasowego bluesiora w partii kończącej "Salvation".

"The Warm Light of Night" to krążek niezwykle przystępny. Słuchacz nie odnosi wrażenia przerostu formy nad treścią, a dawki dźwięków serwowane są z godną uznania precyzją i w nie nachalnych ilościach. Wiele tu zwolnień czy fragmentów w których gitarzysta ograniczając się do riffowania daje szansę zaprezentować się partiom klawiszy. Gdy już jednak przyspiesza a spod jego palców zaczyna buchać ogień robi to w sposób, który.... Najnormalniej w świecie mi się podoba:-). Jedynym minusem jest brzmienie krążka. Jest odrobinę za płaskie a perkusista chwilami puka sobie niczym po garnkach. Ostateczny werdykt jest jednak na "tak" i coś czuję, że jeszcze do tego krążka powrócę...

7,5/10

Piotr Michalski
Komentarze