29.05.2020
RECENZJE
ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift

EDDIE MULDER - Victory

DIAPOSITIVE - Give Me A Ride

TRANQUILLIZER 247 - Dziesięć

FIREWIND - Firewind

PARADISE LOST - Obsidian

FORCE OF PROGRESS - A Secret Place

KOMETY - Alfa Centauri

RESTLESS - Miasto Grzechu

THE BOOMTOWN RATS - Citizens Of Boomtown

KRZYSZTOF CUGOWSKI – 50/70

AUTOMB - Chaosophy

MUZOZOIC - Jazock?

NAKED ROOT - The Maze

CARNAL FORGE - Gun To Mouth Salvation

IKONODRAMA - Etched in the Spirit

THE MURDER CAPITALS - When I Have Fears

ABYSAL (THE ADAM JURCZYŃSKI PROJECT) - Return To The Live

DEPECHE MODE - Ultra

DELFINIA - Deep Elevation

ŁYDKA GRUBASA - Socjalibacja

IN2ELEMENTS - Cycles

JOHNOSSI - Torch//Flame

SILVERBONES - Wild Waves

THE STROKES - The New Abnormal

ME AND THAT MAN - New Man, New Songs, Same Shit, vol.1


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - T » T&N - 2012 - Slave to the Empire
T&N - 2012 - Slave to the Empire
T&N
1. Slave to the Empire
2. Sweet Unknown
3. Tooth and Nail
4. It’s Not Love
5. Rhythm of the Soul
6. When Eagles Die
7. Into The Fire
8. Alone Again (featuring Sebastian Bach)
9. Mind Control
10. Kiss of Death (featuring Tim “Ripper” Owens)
11. Jesus Train
12. Access Denied

Rok wydania: 2012
Wydawca: Ear
http://tandnmusic.com/




T&N czyli do niedawna (dokładnie do marca 2012) Tooth & Nail to nowa formacja na firmamencie hard rockowego nieboskłonu. Nie są to jednak debiutanci w pełnym tego słowa znaczeniu. Grupę tworzą wyjadacze sceny czyli George Lynch, Jeff Pilson oraz Mick Brown. Z czymś wam się te nazwiska kojarzą? Tak - wszyscy wymienieni muzycy grają lub grali w Dokken.

„Slave to the Empire” to dwanaście hardockowych utworów utrzymanych w zamerykanizowanej konwencji tego gatunku. Wiele tu motorycznych i czadowych momentów (tytułowy „Slave to the Empire”) oraz energetycznych solówek. Pobrzmiewają też echa starej dobrej szkoły („It’s Not Love” spokojnie mógłby się znaleźć na „High'n'Dry Def Leppard). Gościnnie pojawili się tu między innymi Sebastian Bach (wyśmienita półballada „Alone Again”) oraz Tim “Ripper” Owens (żywiołowe„Kiss of Death”). Niestety pomiędzy utworami dobrymi i bardzo dobrymi pojawiają się tu rzeczy, które odstają od reszty. Mdławy „Rhythm of the Soul” czy nieporozumienie w postaci „Jesus Train” niestety nieco zaniżają ogólny odbiór tego skąd inąd udanego wydawnictwa.

Słychać, ze panowie na rocku starli zęby a krew krążąca w ich żyłach zawiera dodatki metali szlachetnych (rewelacyjny „Into The Fire”). „Slave to the Empire” to hard rock jaki obecnie gra coraz mniej kapel (przynajmniej w Europe) i przyjemnie posłuchać od czasu do czasu tak rzetelnej hard rockowej płyty. Krążek świetnie brzmi a soczyste gitary i klasyczny rockowy śpiew wokalisty dopełniają całości.

...no i ten Sebastian Bach... ach jakże mógłby brzmieć Skid Row z nim w składzie... pozostają nam takie gościnne występy i albumy solowe.

6/10

Piotr Michalski
Komentarze