12.08.2020
RECENZJE
BATUSHKA – Раскол/Raskol

ABEL GANZ - The Life of the Honey Bee and Other Moments of Clarity

STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - V » Visage - 2013 - Hearts & Knives
Visage - 2013 - Hearts & Knives


1. NeverEnough
2. ShamelessFashion
3. She'sElectric (ComingAround)
4. HiddenSign
5. On We Go
6. Dreamer I Know
7. Lost In Static
8. I Am Watching
9. Diaries Of A Madman
10. Breathe Life


Rok wydania: 2013
Wydawca: Blitz Club
http://www.visage.cc/




Ta płyta działa jak muzyczny wehikuł czasu... Ekscentryczny wokalista Steve Strange ze swoją „silną grupą pod wezwaniem” przypomniał się nowym studyjnym albumem blisko trzy dekady po wydaniu „Beat Boy”, mocno przeciętnego krążka będącego „łabędzim śpiewem” epoki newromantic. Ekscentryczne stroje, fryzury i makijaże, syntezatorowe brzmienia, ambitne teksty i moda na francuskie nazwy – tak w skrócie można by podsumować tą krótkotrwałą modę.

Dla Strange’a i jego ekipy czas zatrzymał się u progu dekady lat osiemdziesiątych. Jakby na klubowych parkietach i antenach radiowych wciąż królowały „Fade To Gray”, „OnlyYou”, czy „Vienna”…Słychać to od pierwszych taktów otwierającego album „NeverEnough” po ostatni w zestawie „Breathe Life”. Przyznam szczerze: nie spodziewałem się tak udanego powrotu tej efemerycznej i dość nierównej artystycznie – nawet w czasach świetności nurtu „nowych romantyków” – formacji. Na „Hearts&Knives” właściwie próżno szukać słabych punktów, natomiast parę kawałków zdecydowanie wystaje ponad średnią. Mój prywatny faworyt? Zdecydowanie „HiddenSign” z chwytliwym refrenem i fajnymi partiami gitary, równoważącymi wszechobecne syntezatory. Gdyby posłużyć się sportową terminologią, drugie miejsce na podium przyznałbym „She’sElectric” (ComingAround), brąz trafiłby do „Lost In Static”.

Kompletnie nie mogę przekonać się do nowych propozycji reaktywowanego OMD, powrotna płyta Ultravox podoba mi się fragmentarycznie, tymczasem Visage po prostu pozamiatał konkurencję z dawnych lat. Jedno z najbardziej pozytywnych zaskoczeń minionego roku!

8/10

Robert Dłucik
Komentarze