22.07.2019
RECENZJE

• OVERDRIVERS - She's on her period
• DON FELDER - American Rock'n'Roll
• MAZOLEWSKI PORTER - Philosophia
• LONDON SILENCE - Virus
• AARON BROOKS - Homunculus
• HATE ETERNAL - Upon Desolate Sands
• BRUCE SPRINGSTEEN - Western Stars
• ANVIL - Pounding the Pavement
• MISERY INDEX - Rituals of Power
• MYRATH - Shehili
• SMASH THE CRASH - PL Lady
• BON JOVI - REDAKCYJNY TOP
• BLACK MAJESTY - Children of the Abyss
• GARY MOORE - After the War
• AMAROK - The Storm
WYWIADY
wywiad

• KASIA SZUBERT
• DREADNOUGHT
• ÖDERBEAST- Maciek Zalasiński
• RPWL
• BLACK RIVER - Piotr Wtulich
• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN
• POKERFACE - Xen Ritter

więcej wywiadów

RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• PROG IN PARK - Warszawa
• BON JOVI - Warszawa
• MARK KNOPFLER - Kraków
• MYSTIC FESTIVAL (dzień 2) - Kraków
• MYSTIC FESTIVAL (dzień 1) - Kraków
• MUSE - Kraków
• RIVERSIDE - Chorzów
• KISS - Kraków
• KISS - Kraków
• SLAYER, BEHEMOTH - Gliwice
• ARCH ENEMY, DEATH ANGEL - Wrocław

więcej relacji

ARTICLES IN ENGLISH

• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - T » T - 2015 - Fragmentropy
T - 2015 - Fragmentropy
T


Chapter One - Anisotropic Dances:
1. A Sky-High Pile of Anarchy (14:07)
2. Brand New Mornings (13:04)
Chapter Two - The Politics of Entropy:
3. Uncertainty (7:17)
4. Entanglement (16:39)
5. Eigenstates (6:38)
Chapter Three - The Art of Double Binding:
6. The Black of White (9:16)
7. Shades of Silver (8:21)



Rok wydania: 2015
Wydawca: Progressive Promotion Records
https://www.facebook.com/ThomasThielenT





Po wielce udanym, pochodzącym z roku 2013, albumie „Psychoanorexia”, ukrywający się pod pseudonimem „T” Thomas Thielen, niemiecki multiinstrumentalista, czy mówiąc bardziej po ludzku człowiek orkiestra, powraca z nowym krążkiem!

Wydana przez Progressive Promotion Records płyta „Fragmentropy” zachwyci zwolenników rozbudowanych, niejednoznacznych i trudnych do zakwalifikowania form. W muzyce „T” nie ma w zasadzie czegoś takiego jak zwrotka czy refren a kolejne utwory przechodzą jeden w drugi tworząc razem nierozerwalną całość! „Fragmentropy” nie daje najmniejszych szans na ogarnięcie za „pierwszym razem”, a że trwa grubo ponad siedemdziesiąt minut i składa się z siedmiu utworów ułożonych w trzy części to łatwo sobie policzyć ile może trwać pojedyncza kompozycja (najlepiej to widać w umieszczonym powyżej spisie utworów).

Nie ma tu mowy o nudzie. Ta płyta powala wręcz swoim klimatem i bogactwem, choć nie ma tu orkiestr, 100-u osobowych chórów i instrumentarium z każdej epoki w dziejach ludzkości. Krążek momentami brzmi niczym Marillion z Hogarthem na wokalu z najlepszego ich okresu (z okolic albumu „Marbles” ) zmiksowany w dokonaniami Stevena Wilsona.

Na „Fragmentropy” króluje nastrój, misternie budowany przez autora płyty a zwolennicy współczesnego podejścia do muzyki progresywnej (czyli odrzucamy neo prog w stylu formacji z Holandii) powinni byś usatysfakcjonowani. „T” po cichutku puka do drzwi sławy i wierzę, że drzwi te uchylą się na tyle, ze ten utalentowany Niemiec wykorzysta szansę i wskoczy za nie ponieważ zdecydowanie zasługuje na uznanie!

9/10

Piotr Michalski
Komentarze