07.12.2019
RECENZJE
ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below

EUROPE - Europe

JAN METUS - Time Will Dissolve Our Shadows

JAN AKKERMAN - Close Beauty

REMEMBRANCE - Fall, Obsidian Night

PETR STEPAN & BRATRSTVO LUNY - Luna nad Iglau

DESTRUCTION - Born to Perish

GALLILEOUS - Moonsooon

ISSUN - Dark Green Glow

THE PAU - Raj

THE HOLEUM - Sublime Emptiness

RONNIE WOOD WITH HIS WILD FIVE - Mad Lad: A Live Tribute to Chuck Berry

BLACK STONE CHERRY - Black To Blues 2

RHAPSODY - Dawn of Victory

FLESHWORLD - The Essence Has Changed But The Detail Remains

YOGI LANG - A Way Out Of Here

MYSTHICON - Into the Dark (EP.)

ALHENA - Breaking the Silence...by Scream

ADAM JURCZYŃSKI - Beyond the Horizon

JOE BONAMASSA - Live At the Sydney Opera House

GHOST - Infestissumam

NIKKI STRINGFIELD - Harmonies for the Haunted

MILLENIUM - The Web

FRONTBACK - Don't Mind the Noise

VISION DIVINE - When All The Heroes Are Dead


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - V » VISION DIVINE - 2019 - When All The Heroes Are Dead
VISION DIVINE - 2019 - When All The Heroes Are Dead

VISION DIVINE - When All The Heroes Are Dead


VISION DIVINE - When All The Heroes Are Dead

1. Insurgent (Intro)
2. The 26th Machine
3. 3 Men Walk On The Moon
4. Fall From Grace
5. Were I God
6. Now That All The Heroes Are Dead
7. While The Sun Is Turning Black
8. The King Of The Sky
9. On The Ides Of March
10. 300
11. The Nihil Propaganda (Outro)
12. Angel Of Revenge (Digipack Bonus Track)

Rok wydania: 2019
Wydawca: Scarlet Records
http://www.visiondivine.com/





Przyznam, że dwie ostatnie płyty VISION DIVINE były porządne, ale czegoś mi w nich brakowało. Owszem, jestem fanem poprzedniego oblicza zespołu - z Michele Luppim za mikrofonem. Płyty z nim wydały się definiować w moich oczach stylistykę zespołu. Powrót za mikrofon Fabio Lione, wydawał mi się krokiem zachowawczym. Tym bardziej, że wokalista zadomowił się w międzyczasie w kilku kapelach (Angra, Hollow Haze). Tymczasem z prezentacją nowego utworu, zespół ogłosił nie tylko zmianę wokalisty, ale i wakatu bębniarza. Śladem LABYRINTH, który zatrudnił Johna Macaluso, w VISION DIVINE zadomowił się Mike Terrana. Nowym wokalem z kolei ogłoszono Ivana Giannini wokalistę DERDIAN. Już pierwszy singiel rozbroił mnie dokumentnie. "Angel of Revenge" pojawił się już w zeszłym roku, kawał czasu przed wydaniem pełnej płyty, ale narobił sporego zamieszania w sieci.

Miesiąc z okładem przed zapowiedzianą premierą płyty ukazał się właściwy singiel "3 Men Walk On The Moon". Zespół parał się już wcześniej tematyką sci-fi, czy też po prostu klimatami kosmicznymi, bo o ile odrzucić teorie spiskowe kawałek ten traktuje o lądowaniu pierwszych ludzi na księżycu. A jest tak bardzo sugestywny jakby przekazywał strumień odczuć przekazany bezpośrednio od uczestnika wyprawy.

Moim faworytem był już w tym momencie kawałek tytułowy. Utwór ze spokojniejszą zwrotką, przyspieszającym bridgem i świetnym refrenem. Po nim z kolei następują motywy klawiszowe które nawiązują do wcześniejszej stylistyki zespołu. Zresztą bitwa solówek po drugim refrenie także wyjmuje z butów. Jest to popis solowy, a przy tym ukłon w stronę melodii. Świetnym utworem jest też "While The Sun Is Turning Black", którego nie mogę nazwać w pełni balladą ze względu na dynamiczny refren. Ale ten najspokojniejszy utwór na płycie posiada tak kapitalną melodię wspomnianego refrenu, że nie sposób o tego odnotować jeśli rozbieramy płytę na czynniki pierwsze. W moje gusta zdecydowanie trafił też bardziej heavy "On The Ides Of March" oraz "300", który traktuje o tematyce kilka razy poruszanej w gatunku, ale jestem w stanie puścić to płazem, bo jest naprawdę niezły, a kończy się w stylistyce uwielbianych przeze mnie płyt zespołu. Nawet w "Were I God" chłopaki potrafili wybrnąć z przaśnego brzmienia klawiszy. Brawo. Outro to z kolei pełnoprawny utwór, który zamyka klamrą tematykę bohaterów. Jak już drzewiej bywało pojawia się deklamacja w języku włoskim,co na pewno spodoba się fanom zespołu. tym samym następuje uspokojenie przed bonusowym "Angel of Revenge". Po prostu majstersztyk.

Mam nadzieję, że album odniesie sukces, który spowoduje kontynuację pracy w tym składzie. Te utwory są po prostu świetne. Przyznam, że dysponuję kopią promocyjną od ponad miesiąca i nie przypominam sobie dnia żeby płyta nie gościła w moim odtwarzaczu.

Jestem urzeczony.

9/10

Piotr Spyra
Komentarze