19.02.2020
RECENZJE
SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio

HALFORD - Resurrection

YENISEI - The Last Cruise

ORGANIC NOISES - Organic Noises

ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - I » ISSUN - 2019 - Dark Green Glow
ISSUN - 2019 - Dark Green Glow

ISSUN - Dark Green Glow


ISSUN - Dark Green Glow

1. Think I´ll Stay In Bed Today
2. Lost Generation
3. Falling Away
4. Sleep In The Forest
5. Tempest Of Laughter
6. Twilight Forest
7. Dark Green Glow
8. Jessica
9. Remember Me
10. Even

Rok wydania: 2019
Wydawca: self release
https://www.facebook.com/issunmusic/




“Dark Green Glow” niemieckiej formacji ISSUN to efekt niemal trzyletniej pracy. Koncept albumu to utrzymana w klimacie horroru opowieść tocząca się w tajemniczym lesie. Warto zauważyć, że produkcją płyty zajął się coraz bardziej aktywny na niemieckiej scenie Martin Schnella (Flaming Row).

Wbrew logice i temu co podpowiada intuicja, choć płyta ma dość mroczną warstwę liryczną, to muzycznie jest znacznie „jaśniej”. Wokalista Tobi Schröder dysponuje bardzo ciekawą barwą głosu (momentami wręcz iście heavy metalową) a podkłady muzyczne utrzymane są w klimatach z pogranicza prog metalu i prog rocka. Na myśl nasuwają się inne niemieckie zespoły pokroju wspominanego Flaming Row, Seven Steps to the Green Door czy Invertigo.

Sporo tu dość klimatycznego i nastrojowego grania. Zespół nie boi się używać pianina czy akustycznych gitar, pojawiają się tez potężne brzmienia kościelnych organów. Gdzieś tam czasem wybrzmi nieco mocniejszy riff, ale generalnie zespół stawia na dość spokojne, melodyjne kompozycje. Utwory pełne są zwrotów i dźwiękowych smaczków, najdłuższy na albumie, „Tempest Of Laughter” trwa ponad 17 minut i bez wątpienia stanowi tu danie główne, będąc jednocześnie znakomitym podsumowaniem całości wydawnictwa. Zmiany rytmiki, nastroju, instrumentarium wykraczające poza standard dla muzyki rockowej to cecha muzyki ISSUM i jednocześnie zachęta dla zwolenników niebanalnych dźwięków.

Trzy lata, które zespół spędził na tworzeniu “Dark Green Glow” na pewno nie zostały zmarnowane. Ten album zasługuje na uwagę i jedyne do czego mógłbym się przyczepić to jego długość. Przy takiej muzyce, wymagającej skupienia i oddania się jej bez reszty płyta powinna być nieco krótsza, albo podzielona na dwa niezależne wydawnictwa – wówczas byłoby perfekcyjnie!

8,5/10

Piotr Michalski
Komentarze