26.05.2020
RECENZJE
FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift

EDDIE MULDER - Victory

DIAPOSITIVE - Give Me A Ride

TRANQUILLIZER 247 - Dziesięć

FIREWIND - Firewind

PARADISE LOST - Obsidian

FORCE OF PROGRESS - A Secret Place

KOMETY - Alfa Centauri

RESTLESS - Miasto Grzechu

THE BOOMTOWN RATS - Citizens Of Boomtown

KRZYSZTOF CUGOWSKI – 50/70

AUTOMB - Chaosophy

MUZOZOIC - Jazock?

NAKED ROOT - The Maze

CARNAL FORGE - Gun To Mouth Salvation

IKONODRAMA - Etched in the Spirit

THE MURDER CAPITALS - When I Have Fears

ABYSAL (THE ADAM JURCZYŃSKI PROJECT) - Return To The Live

DEPECHE MODE - Ultra

DELFINIA - Deep Elevation

ŁYDKA GRUBASA - Socjalibacja

IN2ELEMENTS - Cycles

JOHNOSSI - Torch//Flame

SILVERBONES - Wild Waves

THE STROKES - The New Abnormal

ME AND THAT MAN - New Man, New Songs, Same Shit, vol.1

NIGHTWISH - Hvman :||: Natvre

ADES NUMEN - War

INSIDE AGAIN - Nightmode

JENNER - The Test of Time


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - C » CROBOT - 2019 - Motherbrain
CROBOT - 2019 - Motherbrain

CROBOT - Motherbrain




1. Burn
2. Keep Me Down
3. Drown
4. Low Life
5. Alpha Dawg
6. Stoning The Devil
7. Gasoline
8. Destroyer
9. Blackout
10. After Life
11. The Hive

Rok wydania: 2019
Wydawca: Mascot Label Group
https://crobotband.com/




Trzy dekady od eksplozji popularności grup z Seattle, ale we współczesnym rocku wciąż nie brakuje kapel zafascynowanych tamtą epoką muzyczną. Do nich zalicza się również Crobot. Amerykanie powoli, lecz konsekwentnie budują swoją karierę w showbusinessie. Czy „Motherbrain” okaże się kolejnym szczeblem w drabinie na szczyt? Czas pokaże... Na pewno te 11 kompozycji ma spory przebojowy potencjał. Crobot wie jak zgrabnie połączyć chwytliwe refreny z ciężarem gitar i perkusji. Może jeszcze nie wychodzą im spod palców takie petardy jak w przypadku krajanów z Five Fingers Death Punch, czy Creed, ale słucha się „Motherbrain” naprawdę miło. Oczywiście jeżeli nie rażą nas ewidentne nawiązania do przeszłości. Kwartet z Pensywlanii szczególnie upodobał sobie Soundgarden. Parę kawałków ewidentnie brzmi znajomo... „Drown” chociażby – chwilami ciężki niczym drogowy walec, chwilami odlatujący w balladowe rejony. Albo „Stoning The Devil”, gdzie Brandon Yeagley frazuje ewidentnie pod Chrisa Cornella. To samo dzieje się również w „Gasoline” - zresztą jednym z najlepszych fragmentów „Motherbrain”.

Ale żeby nie wyszło, że mamy do czynienia z podróbką Soundgarden. Panowie z Crobot wrzucają też do swojego muzycznego blendera inne inspiracje. Chociażby Rage Against The Machine (ten charakterystyczny groove w niektórych fragmentach), ale też … starego, dobrego bluesa. Partie harmonijki ustnej fajnie wzbogacają „Burn”. Prosty myk, a cieszy ucho.

Podsumowując: „tłuste” brzmienie; dobrze wyważone proporcje między tym co czadowe, a tym co melodyjne – „Motherbrain” to kawał solidnej roboty. Jeszcze tylko jeden – dwa hiciory o światowym zasięgu i wskoczą do współczesnej rockowej Ligi Mistrzów...

8/10

Robert Dłucik
Komentarze