31.05.2020
RECENZJE
ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift

EDDIE MULDER - Victory

DIAPOSITIVE - Give Me A Ride

TRANQUILLIZER 247 - Dziesięć

FIREWIND - Firewind

PARADISE LOST - Obsidian

FORCE OF PROGRESS - A Secret Place

KOMETY - Alfa Centauri

RESTLESS - Miasto Grzechu

THE BOOMTOWN RATS - Citizens Of Boomtown

KRZYSZTOF CUGOWSKI – 50/70

AUTOMB - Chaosophy

MUZOZOIC - Jazock?

NAKED ROOT - The Maze

CARNAL FORGE - Gun To Mouth Salvation

IKONODRAMA - Etched in the Spirit

THE MURDER CAPITALS - When I Have Fears

ABYSAL (THE ADAM JURCZYŃSKI PROJECT) - Return To The Live

DEPECHE MODE - Ultra

DELFINIA - Deep Elevation

ŁYDKA GRUBASA - Socjalibacja

IN2ELEMENTS - Cycles

JOHNOSSI - Torch//Flame

SILVERBONES - Wild Waves

THE STROKES - The New Abnormal

ME AND THAT MAN - New Man, New Songs, Same Shit, vol.1


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - Y » YENISEI - 2019 - The Last Cruise
YENISEI - 2019 - The Last Cruise

YENISEI - The Last Cruise


YENISEI - The Last Cruise

1. Libra
2. Kursk
3. Perseids
4. Long Way Home
5. Roads
6. There Was Nothing We Could Do

Rok wydania: 2019
Wydawca: Lynx Music
https://www.facebook.com/yeniseipostrock





Lynx Music, wydawca, który do tej pory kojarzył się niemal wyłącznie z progresywnymi rockiem i wszelkimi jego odcieniami zaczął otwierać się na nowe dźwięki! Najnowszym tego przykładem jest album post rockowej formacji YENISEI!

“The Last Cruise” to raptem sześć, trwających około 35 minut, instrumentalnych utworów utrzymanych w tradycyjnych post rockowych klimatach. Kolejne utwory przyjemnie sączą się z głośników nabierając dynamiki wraz z czasem trwania. W zasadzie każda kompozycja zbudowana jest w taki sposób – delikatnie na początku i dynamiczniej w końcówce. Patent ten jest sprawdzony w obranej przez kapelę konwencji i bardzo bezpieczny, ale powoduje tez, że muzyka staje się nieco zbyt przewidywalna. Nie brakuje tu jednak ładnych, bardzo „plastycznych” melodii. Zespół ma dryg do tworzenia niebanalnych dźwięków, które wybornie korespondują z grafikami umieszczonymi w książeczce. Dla przykładu, „Kursk” w połączeniu z fotografią okrętu podwodnego nabiera zupełnie nowego wymiaru i niemal czuje się atmosferę dramatycznych wydarzeń, które miały miejsce przed laty (dźwięki imitujące sonar, wplecione w utwór wywołują ciarki).

Trzymam kciuki. YENISEI nagrali bardzo rzetelny, choć nieco zachowawczy album. Wierzę, ze stać ich na więcej a jeżeli w przyszłości nieco bardziej różnorodnej muzyce towarzyszyć będą równie znakomicie dobrane grafiki (spójrzcie na znakomita okładkę!) to jeszcze nieraz o nich usłyszymy!

7/10

Piotr Michalski
Komentarze