28.11.2020

Nawigacja
Artykuły » Recenzje - T » TRAUMHAUS - 2020 - In Oculis Meis
TRAUMHAUS - 2020 - In Oculis Meis

TRAUMHAUS - In Oculis Meis



TRAUMHAUS - In Oculis Meis

CD1: (German version)
1. Das Erwachen
2. Bewahren und Verstehen
3. Der Vorsprung
4. Entfliehen
5. Viele Wege
6. Der Neue Morgen
7. Verstehen und Bewahren
8. Die Dunkelheit Durchleuchten
CD2: (English version)
1. The Awakening
2. Preserve & Understand
3. Walk On Yourself
4. Escape
5. So Many Ways
6. The New Morning
7. Understand & Preserve
8. X- Ray The Darkness

Rok wydania: 2020
Wydawca: Progressive Promotion Records
http://www.traumhaus-music.de/





Siedem lat czekaliśmy na nowy krążek jednej z moich ulubionych niemieckich, progresywnych formacji, których poprzednie płyty miałem również przyjemność recenzować. Tym co zawsze wyróżniało zespól Traumhaus od innych niemieckich zespołów progresywnych, to wokal. Alexander Weyland śpiewa w swoim ojczystym języku. Pisałem przy okazji wcześniejszych recenzji: „w przypadku twardości tego języka, w zderzeniu z delikatnym obliczem muzyki progresywnej wydawałoby się sprawą trudną do pogodzenia. W rzeczywistości okazuje się jednak, że wcale tak nie jest”. Jeżeli jednak kogoś niemieckojęzyczny wokal nie przekonuje, zespół tym razem zafundował nam album, w dwóch wersjach językowych (również po angielsku). Obu wersji słucha się równie dobrze. Mało tego, dla tych którzy bardziej niż walory wokalne cenią sobie kwestie instrumentalne, zespół również ma coś do zaoferowania, świetną kompozycje instrumentalną „Verstehen und Bewahren” („Understand & Preserve”).

Wiele niemieckich zespołów progresywnych w kwestii stylistycznej gra dzisiaj na pograniczu klasycznego rocka progresywnego i prog metalu. Do takich zespołów należy również zaliczyć Traumhaus. Zwłaszcza na tym albumie, który wydaje się być najbardziej ostry brzmieniowo. Nie jest to może w rzeczy samej stricte prog metal, ale przykładowo kompozycje: „Preserve & Understand”, „Escape”, „The New Morning”, czy „X- Ray The Darkness”, mają zdecydowane ciągotki w taką estetykę muzyczną . W kwestii nastroju, tempa i brzmienia jest tutaj jednak jak zwykle bardzo bogato. Co prawda na najnowszej płycie nie ma prawe półgodzinnego długasa, takiego jak „Das Vermächtnis”, który zawierał poprzedni album. Kompozycje mimo, że są tym razem zdecydowanie krótsze, ale w swej budowie bardzo złożone. Jest tutaj wiele bardziej melodyjnych momentów (chociażby „So Many Ways”). Sprawia to, że materiał smakuje tak dobrze, jak wykwintna wieloskładnikowa sałatka, podlana odpowiednim dresingiem.

Z muzyką Traumhaus jest właśnie podobnie, jak z taką sałatką z sosem przygotowanym na bazie oliwy z cytryną, musztardą Dijon i miodem. Posiada wyważoną nutę kwaśną, słodką i ostrą. Pozostało mi chyba pożyczyć jedynie smacznego, a ściślej mówiąc "Guten Appetit", czy "Enjoy your meal", w zależności której wersji językowej będziecie słuchać.

8,5/10

Toma Marek