19.02.2020
RECENZJE
SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio

HALFORD - Resurrection

YENISEI - The Last Cruise

ORGANIC NOISES - Organic Noises

ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - K » Kali-Gula - 2009 - Crucial Point
Kali-Gula - 2009 - Crucial Point



1. Every Night
2. Paradise
3. Alone
3. Perfect
4. No Way



Rok Wydania: 2009
Wydawca: -




Jakiś rok temu w moje ręce wpadł promocyjny materiał grupy Kali-Gula. Od tego czasu grupa zarejestrowała minialbum - Crucial Point, który zawiera nieco ponad 20 minut muzyki.
Już po pierwszych dźwiękach okazuje się, że główny mankament poprzedniego materiału został wyeliminowany - brzmienie zostało znacznie poprawione. Szczególnie dobrze, wręcz soczyście brzmią gitary akustyczne. Całkiem nieźle tym razem dobrano brzmienia gitar rytmicznych. Jeśli już przy brzmieniu jesteśmy, przyczepię się do gitar solowych... do ich brzmienia właśnie. Kiedy melodia prowadzona jest na ścianie dźwięku - nie razi, natomiast kiedy solówki grane są na pierwszym planie, dobrane brzmienie okazuje się kiepskie i wręcz amatorskie. Wyjątek stanowi solówka wieńcząca utwór Perfect.
Nad wszystkim góruje czysty jak dzwon, wokal charyzmatycznej frontmenki. Rozpływał będę się po raz kolejny nad jej wokalizami. Głos wokalistki, w tak (bądź co bądź) szybkiej a klimatycznej muzyce nieco zaskakuje. Generalnie Joanna śpiewa niemal z punkowym zacięciem, łagodząc efekt chórkami - bardzo dobra decyzja aranżacyjna.
Ostatni utwór nieco zbija z tropu, bowiem pojawiają się w nim growle, co po zestawieniu z melodiami i gitarą solową stawia utwór raczej w szufladce bliskiej rockowi gotyckiemu.
Zaskakuje to, że zespołowi udaje się pogodzić fascynacje klimatami z energetycznym graniem. A cały materiał zaś jawi się jako kopalnia dobrych melodii i energetycznych utworów.

W stosunku do poprzedniego materiału, tym razem zabrakło skrzypiec, a pojawia się nieco klawiszy... Wielkie plusy należy zespołowi dać za brzmienie, wokalizy - barwę głosu i energię, którą emanuje wokalistka. Nie powinna umknąć też wyraźna sekcja rytmiczna. Minusy? Brzmienie solówek, brak zdecydowania co do języka w którym są teksty...
Jeśli miałbym Crucial Point potraktować jako pełny album... trochę kręciłbym nosem. Jeśli bardziej w kategorii materiału promocyjnego i przedsmaku dużej płyty - jestem wniebowzięty!


Piotr Spyra
Komentarze