28.01.2020
RECENZJE
ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side

V/A - Tribute to ACID DRINKERS - Ladies And Gentlemen On Acid

HOVERCRAFT - Full of Eels

NO MORE JOKES - A Ludzie Się Patrzą...

DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - E » Excalion - 2007 -Waterlines
Excalion - 2007 -Waterlines
1. Wingman
2. Life On Fire
3. Losing Time
4. Ivory Tower
5. I Failed You
6. Arriving As The Dark
7. Streams Of Madness
8. Delta Sunrise
9. Between The Lines
10. Svaking Ground
11. Yovartio (bonus w europejskiej wersji płyty
- fińska wersja Arriving As The Dark)
12. Access Denied (bonus w wersji japońskiej płyty)

Rok Wydania: 2007
Wydawca: Limb Music




Wkrótce po wydaniu debiutanckiej płyty w zespole Excalion doszło do paru zmian. Z zespołu odeszli dwaj członkowie grupy: gitarzysta Kimmo Hanninen oraz basista Timo Sahlberg. W miejsce pierwszego wskoczył nowy gitarzysta Vesa Nupponen a gitarą basową "zaopiekował się" grający dotąd na gitarze Tero Vaaja. Od tej pory zespół gra w składzie pięcioosobowym i muszę przyznać, że radzi sobie z tym bardzo dobrze. Płyta "Waterlines" wydana w roku 2007 jest tego przykładem. Zmiany i roszada w zespole przyniosły w efekcie album bardziej dojrzały i dopracowany. Zarówno jeżeli chodzi o muzykę jak i też o sam wokal (wokalista trochę bardziej dopracował swój angielski) jest dużo lepiej niż na pierwszej płycie. Nadal mamy sporą dawkę ciężkich i dynamicznych riffów, fajne rozbudowane i mocno "metalowe" solówki gitarowe, dająca sporego kopa po uchmantach perkusja i uzupełniające tło instrumenty klawiszowe. Niestety na tej płycie zabrakło mi trochę w nich lekkiego progresywnego brzmienia, którego było dość sporo na "Primal Exhale". Oprócz szybkich kawałków mamy też do posłuchania parę przyjemnych balladek jak np "Losing Time", "Svaking Ground" czy też mój faworyt z tej płyty "Delta Sunrise". No i oczywiście dla sympatyków egzotycznych języków mamy też jedną perełkę zaśpiewaną w języku fińskim. Ale ostrzegam. Bez butelki "Finlandii" nie zabierajcie się do tego kawałka. Trzeźwy umysł ludzki jest zbyt słaby, żeby ogarnąć ten język. Ogółem bardzo przyjemny do posłuchania power metalowy albumik.

8/10

Irek Dudziński
Komentarze