19.06.2019
RECENZJE

• SUNDARA KARMA - Ulfilas’ Alphabet
• IVY - Chwile
• ECLIPSE - Archetypal Grief
• SYMPHONY OF SYMBOLS - Historiocriticism
• KAT - Without Looking Back
• XIII STOLETĺ - Frankenstein
• CRYPT SERMON - Out of the Garden
• DUFF McKAGAN - Tenderness
• LION SHEPHERD - III
• COMA - Sen o 7 Szklankach
• KISS - Destroyer
• NIGHTWISH - Wishmaster
• OMEGA - 10000 Lepes
• LOONYPARK - Deep Space Eight
• DEATH ANGEL - Humanicide
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• SLAYER, BEHEMOTH - Gliwice
• ARCH ENEMY, DEATH ANGEL - Wrocław
• CRADLE OF FILTH, ACOD - Warszawa
• GALLILEOUS, DEVIL IN THE NAME - Piekary Śląskie
• LENNY KRAVITZ - Łódź
• DUSTIN ARBUCKLE - Chorzów
• SBB - Chorzów
• THE IRON MAIDENS - Kraków
• BATTLE BEAST, ARION - Poznań
• RPWL - Piekary Śląskie

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• DREADNOUGHT
• ÖDERBEAST- Maciek Zalasiński
• RPWL
• BLACK RIVER - Piotr Wtulich
• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN
• POKERFACE - Xen Ritter
• KAT & ROMAN KOSTRZEWSKI - Jacek Hiro

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview

more articles

POLECAMY

Nawigacja
Artykuły » Recenzje - O » Odyssice - 2010 - Silence
Odyssice - 2010 - Silence
ODYSSICE

1. 21 (8:06)
2. Memento (6:07)
3. Chinese Waters (7:12)
4. Colours Of Silence (6:49)
5. Flags Without A Heart (9:13)
6. Continental Motion (10:38)
7. Swank (5:45)


Rok Wydania: 2010
Wydawca: Cyclops Records
http://www.myspace.com/odyssice




Miłośników grupy Camel, zelektryzowała ostatnio informacja, iż borykający się z poważną chorobą Andy Latimer po udanym przeszczepie szpiku kostnego wraca do zdrowia. Możliwe że już w krotce zaowocuje to nową porcją muzyki w jego wykonaniu.
Zanim to jednak nastąpi, wszystkim miłośnikom camelowych klimatów zaproponowałbym sięgnąć po płytę holenderskiej grupy Odyssice, która powraca nowym albumem studyjnym pt. "Silence".

Zespół przemierza podobne muzyczne ścieżki którymi od lat stąpa sędziwy, zasłużony wielbłąd. Z tym, że w przypadku Odyssice jest to muzyka instrumentalna. Ale czy potrzeba na siłę wokalu, skoro jest tutaj tyle natchnionych solówek gitarowych w wykonaniu Bastiaana Peetersa? Klawiszowe tła Jeroena Van der Wiela również często kojarzą się z camelowa aurą, do tego wyraziste brzmienie basu Petera Kostermana (a wydawałoby się, że po czterostrunowym gryfie wędrują palce samego Colina Bassa). Jeszcze jeden wspólny element, muzykę od czasu do czasu urozmaica brzmienie fletu, w przypadku tego zespołu za partie fletu odpowiedzialny jest perkusista - Menno Boomsma.
Stwierdzenie iż muzyka Odyssice jest jedynie camelową kalką byłaby jednak krzywdzące. Muzyczna ścieżka która podążają oba zespoły jest bowiem wystarczająco szeroka (pokazuje to chociażby okładka płyty).

Rzućmy wiec okiem na wspomnianą okładkę. Drzewny szpaler w odcieniach szarości tworzący przepiękny roślinny korytarz. W prawym rogu owego korytarza stoi kanapa w kontrastujących czerwonych barwach. Na kanapie leżą słuchawki.
To chyba sugestia aby zasiąść nas podobnej kanapie, nasunąć na uszy słuchawki z których popłynie muzyka Odyssice, a wtedy ta szara okalająca nas roślinność nabierze odpowiednich barw...

8/10

Marek Toma
Komentarze