23.01.2020
RECENZJE
BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side

V/A - Tribute to ACID DRINKERS - Ladies And Gentlemen On Acid

HOVERCRAFT - Full of Eels

NO MORE JOKES - A Ludzie Się Patrzą...

DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - A » Achard, Cyril - 2010 - Violencia
Achard, Cyril - 2010 - Violencia
cyril

1. Brutalize
2. Saint Hetfield
3. All Or Nothing
4. It's A Gloomy Day
5. Violencia
6. Sweet And Furious
7. Strong Hearted
8. I Don't Believe

Rok wydania: 2010
Wydawca: Lion Music





Cyril Achard, gitarzysta który poczyna sobie na podłożu metalowym i jazzowym, zaprosił do współpracy nad swoim nowym solowym albumem kolegów z grupy Adagio - sekcję rytmiczną stanowią więc na albumie Violencia - Eric Lebailly (bębny) i Franck Hermany (bas). Co ciekawe jeśli chodzi o formę, na albumie zagrane są pojedyncze ścieżki gitar. Nie ma nakładania warstwami motywów aby zwiększyć ich atrakcyjność. Album przez to brzmi nieco surowo, ale bardzo szczerze - sprawia wrażenie obcowania z artystą podczas warsztatów gitarowych. Album nie jest zbytnio dopieszczony jeśli chodzi o produkcję. Całość brzmi klarownie, ale bez zbytnich bajerów.

Violencia, to płyta instrumentalna, która samą formą wybija się z wielu tegorocznych produkcji gitarowych. Sam Achard zaś stawia tym razem na ostry rock / metal niż na złożone struktury. Na pierwszym miejscu stawia tu riff i melodię, co paradoksalnie przy całej surowości materiału czyni go bardziej przystępnym od poprzednich produkcji artysty.

Tak czy inaczej charakter płyty sprawia, że polecałbym ją raczej zwolennikom płyt instrumentalnych. Wprawdzie kompozycje nie są zorientowane na wirtuozerskie popisy, jednak materiał na Violencia nie jest prosty w odbiorze.

Płyta dobra, solidna, prosta i szczera. Jej atut to niemal koncertowy klimat. Cieszy też że gitarzysta nie poszedł na łatwiznę - i postanowił zaprezentować coś innego, coś czego wielu artystów parających się solowym graniem się boi. Po płytę spokojnie mogą sięgnąć sympatycy jazzowego zacięcia Cyrila, a na pewno fani albumów instrumentalnych. Moja ocena to sam środek noty dobrej w naszej skali.

6,5/10

Piotr Spyra
Komentarze