04.08.2020
RECENZJE
KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019

FAIRYLAND - Osyrhianta

AL DI MEOLA – Across The Universe


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - A » Achard, Cyril - 2010 - Violencia
Achard, Cyril - 2010 - Violencia
cyril

1. Brutalize
2. Saint Hetfield
3. All Or Nothing
4. It's A Gloomy Day
5. Violencia
6. Sweet And Furious
7. Strong Hearted
8. I Don't Believe

Rok wydania: 2010
Wydawca: Lion Music





Cyril Achard, gitarzysta który poczyna sobie na podłożu metalowym i jazzowym, zaprosił do współpracy nad swoim nowym solowym albumem kolegów z grupy Adagio - sekcję rytmiczną stanowią więc na albumie Violencia - Eric Lebailly (bębny) i Franck Hermany (bas). Co ciekawe jeśli chodzi o formę, na albumie zagrane są pojedyncze ścieżki gitar. Nie ma nakładania warstwami motywów aby zwiększyć ich atrakcyjność. Album przez to brzmi nieco surowo, ale bardzo szczerze - sprawia wrażenie obcowania z artystą podczas warsztatów gitarowych. Album nie jest zbytnio dopieszczony jeśli chodzi o produkcję. Całość brzmi klarownie, ale bez zbytnich bajerów.

Violencia, to płyta instrumentalna, która samą formą wybija się z wielu tegorocznych produkcji gitarowych. Sam Achard zaś stawia tym razem na ostry rock / metal niż na złożone struktury. Na pierwszym miejscu stawia tu riff i melodię, co paradoksalnie przy całej surowości materiału czyni go bardziej przystępnym od poprzednich produkcji artysty.

Tak czy inaczej charakter płyty sprawia, że polecałbym ją raczej zwolennikom płyt instrumentalnych. Wprawdzie kompozycje nie są zorientowane na wirtuozerskie popisy, jednak materiał na Violencia nie jest prosty w odbiorze.

Płyta dobra, solidna, prosta i szczera. Jej atut to niemal koncertowy klimat. Cieszy też że gitarzysta nie poszedł na łatwiznę - i postanowił zaprezentować coś innego, coś czego wielu artystów parających się solowym graniem się boi. Po płytę spokojnie mogą sięgnąć sympatycy jazzowego zacięcia Cyrila, a na pewno fani albumów instrumentalnych. Moja ocena to sam środek noty dobrej w naszej skali.

6,5/10

Piotr Spyra
Komentarze