29.09.2020
RECENZJE
EXLIBRIS - Shadowrise

THE BLACK NOODLE PROJECT - Code 2.0

KRŮK - Nibykwiaty

SPARKS – A Steady Drip, Drip, Drip

BATUSHKA – Раскол/Raskol

ABEL GANZ - The Life of the Honey Bee and Other Moments of Clarity

STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - K » Kim Nowak - 2010 - Kim Nowak
Kim Nowak - 2010 - Kim Nowak
1. King Kong
2. Szczur
3. Rekin
4. Sierpień
5. Pistolet
6. Biegnij
7. Nóż
8. Spacer
9. Grom
10. AAA!
11. Dres
12. Urodziny

Rok wydania: 2010
Wydawca: Universal Music Group
http://www.myspace.com/kimnowak



„Dziwoląg wielki jak King Kong/Przyłoży ci że wylecisz/Przyłoży ci że poczujesz prąd”, cytatem z pierwszego utworu najlepiej można opisać spotkanie z muzyką Kim Nowak, choć wyrwane to z kontekstu piosenki otwierającej płytę. Introdukcja trwa jedynie 1,53’ , ale można się poczuć jak pod stopami tańczącego King Konga. Albo jeszcze: „Tak jak Golem z wielkim basem/walę w struny pękają szyby” – to z kolei wyjęte z „Rekina”. Skojarzenia uzasadnione ponieważ muzyka od pierwszych taktów powala na deski swoją siłą. Pełna energii, rockowego buntu, bez kompromisów. Tego kto zdecyduję się na przesłuchanie płyty czeka muzyczna podróż do przeszłości. Zespół niczym medium, przywołuje ducha muzyki lat 60-tych i 70-tych. Od gitarowych riffów mających źródła w muzyce Cream („Szczur”) czy Black Sabbath ( „Rekin”), po punk spod znaku The Stooges i Iggy Popa („AAA” i „Dress”) . A w między czasie lekkostrawna dawka psychodelii („Nóż”) . Nie ma tu mowy o żadnym kopiowaniu stylów, a raczej o eklektycznym podejściu do dokonań mistrzów. Wszystkie utwory mają własny charakter i osobowość : Kim Nowak. Zespołu w ciele którego mieszkają trzy dusze: Piotrek „Emade” Waglewski , Bartek „Fisz” Waglewski –sekcja rytmiczna, a także Michał Sobolewski – gitara, na co dzień zapewne przyjaźniący się z Hendrixem. Całość płyty przyjemnie spójna także pod względem produkcji. Brzmienie brudne, garażowe niczym wyśmienity sos, dodaje muzyce odpowiedniego smaku. Spójnie jest także od strony graficznej, okłada płyty pastelowymi kolorami i kształtem liter nawiązuje do wzornictwa z lat 60-tych.

Fisz i Emade dotąd znani szerokiej publiczności głównie ze sceny hip-hopowej zaskakują… ale czy aby na pewno? Kolejne pokolenie Waglewskich nie zamyka się w obrębie jednego stylu, więc jeżeli powoływać się na oczywiste skojarzenia, czeka nas jeszcze nie jedna muzyczna podróż. Kim Nowak polecam!

7/10

Witold Żogała
Komentarze