19.02.2020
RECENZJE
BLIND EGO - Preaching To The Choir

SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio

HALFORD - Resurrection

YENISEI - The Last Cruise

ORGANIC NOISES - Organic Noises

ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - K » Kim Nowak - 2010 - Kim Nowak
Kim Nowak - 2010 - Kim Nowak
1. King Kong
2. Szczur
3. Rekin
4. Sierpień
5. Pistolet
6. Biegnij
7. Nóż
8. Spacer
9. Grom
10. AAA!
11. Dres
12. Urodziny

Rok wydania: 2010
Wydawca: Universal Music Group
http://www.myspace.com/kimnowak



„Dziwoląg wielki jak King Kong/Przyłoży ci że wylecisz/Przyłoży ci że poczujesz prąd”, cytatem z pierwszego utworu najlepiej można opisać spotkanie z muzyką Kim Nowak, choć wyrwane to z kontekstu piosenki otwierającej płytę. Introdukcja trwa jedynie 1,53’ , ale można się poczuć jak pod stopami tańczącego King Konga. Albo jeszcze: „Tak jak Golem z wielkim basem/walę w struny pękają szyby” – to z kolei wyjęte z „Rekina”. Skojarzenia uzasadnione ponieważ muzyka od pierwszych taktów powala na deski swoją siłą. Pełna energii, rockowego buntu, bez kompromisów. Tego kto zdecyduję się na przesłuchanie płyty czeka muzyczna podróż do przeszłości. Zespół niczym medium, przywołuje ducha muzyki lat 60-tych i 70-tych. Od gitarowych riffów mających źródła w muzyce Cream („Szczur”) czy Black Sabbath ( „Rekin”), po punk spod znaku The Stooges i Iggy Popa („AAA” i „Dress”) . A w między czasie lekkostrawna dawka psychodelii („Nóż”) . Nie ma tu mowy o żadnym kopiowaniu stylów, a raczej o eklektycznym podejściu do dokonań mistrzów. Wszystkie utwory mają własny charakter i osobowość : Kim Nowak. Zespołu w ciele którego mieszkają trzy dusze: Piotrek „Emade” Waglewski , Bartek „Fisz” Waglewski –sekcja rytmiczna, a także Michał Sobolewski – gitara, na co dzień zapewne przyjaźniący się z Hendrixem. Całość płyty przyjemnie spójna także pod względem produkcji. Brzmienie brudne, garażowe niczym wyśmienity sos, dodaje muzyce odpowiedniego smaku. Spójnie jest także od strony graficznej, okłada płyty pastelowymi kolorami i kształtem liter nawiązuje do wzornictwa z lat 60-tych.

Fisz i Emade dotąd znani szerokiej publiczności głównie ze sceny hip-hopowej zaskakują… ale czy aby na pewno? Kolejne pokolenie Waglewskich nie zamyka się w obrębie jednego stylu, więc jeżeli powoływać się na oczywiste skojarzenia, czeka nas jeszcze nie jedna muzyczna podróż. Kim Nowak polecam!

7/10

Witold Żogała
Komentarze