25.09.2020
RECENZJE
EXLIBRIS - Shadowrise

THE BLACK NOODLE PROJECT - Code 2.0

KRŮK - Nibykwiaty

SPARKS – A Steady Drip, Drip, Drip

BATUSHKA – Раскол/Raskol

ABEL GANZ - The Life of the Honey Bee and Other Moments of Clarity

STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine


Nawigacja
Artykuły » Artykuły/Felietony » Muzyka w sytuacji terenowej
Muzyka w sytuacji terenowej
Ostatnie sytuacje, w których się znalazłem, spowodowały odcięcie od klasycznych możliwości obcowania z muzyką. A, że generalnie jest to dziedzina, od której nie mógłbym się oderwać na dłuższy czas powziąłem pewne działania, które zabezpieczyły mnie przed odcięciem od ulubionych dźwięków, a co za tym idzie mogłem również być aktywny jeśli chodzi o pisanie tekstów na serwis.

W takich sytuacjach jak wyjazdy, urlopy czy też bardziej losowe, jak pobyt w szpitalu niezastąpione są nasze przenośne komputery, które same w sobie są zarówno nośnikiem jak i medium. Wystarczy podłączyć słuchawki i z naszego wypchanego po brzegi dysku popłyną przez wybrany odtwarzacz ulubione albumy.
Jeśli do tego mamy dostęp czy możliwości nabycia muzyki przez internet rewelacyjnym rozwiązaniem jest posiadanie dostępu do sieci. W sytuacji krytycznej opływamy w nowości.

A co jeśli nie mamy możliwości zabrania ze sobą komputera? Pozostają dwie możliwości. Albo przenośny odtwarzacz, z którym fan muzyki nie powinien się rozstawać, albo telefon komórkowy z zasobem muzyki. I tu dochodzimy do kolejnego problemu. Ograniczone dość mocno pojemnością karty pamięci lub (co gorsza w przypadku discmanów), zabranych ze sobą płyt.

I tak dochodzimy do opiewania nośników przenośnych, co dla każdej osoby nie związanej na co dzień z muzyką jest od lat oczywiste. Natomiast sympatycy dźwięków wszelakich podniosą tumult o jakości nagrań.
Oba bieguny mają swoje racje. Nie sposób przyznać praktyczności rozwiązaniom wymienionym jako pierwszym... kwestię jakości natomiast po pierwsze można zbagatelizować na dwa sposoby. Mianowicie mówimy o sytuacjach terenowych, po wtóre coraz większe pojemności kart pamięci, pendrivów i dysków pozwalają mieć przy sobie pliki w coraz to lepszej jakości, nie przejmując się ograniczonym miejscem... lub mniej się przejmując.
Dochodzi jeszcze kwestia jakości słuchawek, bo bardziej dyskretne douszne, zazwyczaj mają gorszą jakość dźwięku niż niezłe zestawy, w których wyglądamy za przeproszeniem jak ufoludek.

Konkluzja? W sytuacji awaryjnej doceniamy dobrodziejstwa techniki. Po wtóre, dobrze mieć przy sobie zapas dóbr intelektualnych, który pozwoli nam przetrwać na przykład... uwięzienie w windzie, brak prądu, czy wizytę w szpitalu.
A kiedy wrócimy w domowe pielesze z radością włożymy płytę do odtwarzacza, rozsiądziemy się na fotelu z bookletem w rękach i odkręcimy regulator na ulubiony poziom głośności... a co tam sąsiedzi ;)

Piotr Spyra

P.S.
A jak Wy sobie radzicie w takich sytuacjach? Bywacie przygotowani?
Komentarze