21.01.2020
RECENZJE
CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side

V/A - Tribute to ACID DRINKERS - Ladies And Gentlemen On Acid

HOVERCRAFT - Full of Eels

NO MORE JOKES - A Ludzie Się Patrzą...

DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - K » Kali-Gula - 2011 - Minotaur
Kali-Gula - 2011 - Minotaur
minotaur



1. Bezsenny
2. Mroczny pasażer
3. Minotaur




Rok wydania: 2011
Wydawca: -
https://kaligulaband.bandcamp.com/album/minotaur






Początki grupy Kali Gula sięgają 2005 roku. Nie jest to więc już zespół młody, mają za sobą sporo zmian zarówno w składzie jak i też w samym brzmieniu. Ewoluują z każdym rokiem szukając właściwej drogi. Myślę że „Minotaur” stanowi doskonały drogowskaz. Widoczny i czytelny. Chciałoby się wręcz rzec „Swoje przeszliśmy, kombinowaliśmy ale doszliśmy”. Zespół dojrzał wreszcie do wydania pełnowartościowego albumu. I jeżeli będzie taki jak „Minotaur”, ma szanse namieszać w rocznych zestawieniach. Tak naprawdę ich muzyka ma wszystko to co jest ku temu potrzebne. To perfekcyjnie dopracowany materiał, wyrazisty i przemyślany od pierwszej do ostatniej sekundy trwania. Nie zawiera żadnego zbędnego dźwięku. Co prawda trwa tylko ok 16 minut ale to wystarczy, żeby zaintrygować i zaciekawić do tego stopnia, aby chciało się więcej. Pozostawiony u słuchacza niedosyt, to chyba jest najważniejsze odczucie wywołane przez zespół.

Na „Minotaurze” mamy do czynienia z świetnym i bardzo dobrze wyważonym połączeniem ciężkiego rockowo – metalowego brzmienia z delikatnym posmaczkiem progresu i momentami takiego specyficznego gotyckiego klimatu. A wisienką na tym torcie jest fenomenalny głos Yoanny Gulak. We wszystkich utworach (zaśpiewanych zaznaczę po polsku) jej wokal brzmi czysto, wyraźnie i bardzo „soczyście”. Zresztą cała reszta zespołu czyli Guluus – gitara, Bohun – bas i Biczuś – perkusja odwalili przy nagraniu tego krążka kawał świetnej roboty. Zwłaszcza Guluus. Brzmienie jego gitary momentami mocne, świdrujące mózg do granic wytrzymałości (jak np. w tytułowym „Minotaurze”) a czasem kojące i delikatne (jak w świetnym kawałku „Mroczny pasażer”) zasługuje na ogromną pochwałę. Zresztą „Mroczny pasażer” to idealna propozycja do promowania zespołu w mediach.

Podsumowując. Po osłuchaniu tego minialbumu pozostał we mnie niedosyt. Ale to uczucie sprawiające, że będę czekał na to co wydarzy się w przyszłości z zespołem Kali-Gula. A drzemie w nich ogromny potencjał i myślę, że najlepsze jeszcze przed nami i przed nimi.

Irek Dudziński
Komentarze