28.01.2020
RECENZJE
ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side

V/A - Tribute to ACID DRINKERS - Ladies And Gentlemen On Acid

HOVERCRAFT - Full of Eels

NO MORE JOKES - A Ludzie Się Patrzą...

DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - F » Factory of Dreams - 2011 - Melotronical
Factory of Dreams - 2011 - Melotronical
FoD1. Enter Nucleon (3:42)
2. Melotronical (5:26)
3. A Taste of Paradise (3:39)
4. Protonic Stream (8:05)
5. Into Oblivion (4:41)
6. Obsessical (4:24)
7. Back to Sleep (3:18)
8. Whispering Eyes (4:17)
9. Subatomic Tears (4:33)
10. Dimension Crusher (4:23)
11. Echoes from Earth (4:25)
12. Something Calling Me (3:37)
13. Reprogramming (4:08)

Rok wydania: 2011
Wydawca: ProgRock Records
http://www.myspace.com/projectcreation




Factory of Dreams pod wodzą niestrudzonego Hugo Floresa wydał niedawno swój trzeci album zatytułowany "Melotronical". Portugalczyk wsparty uroczą Jessicą Lehto eksploruje wybrany przez siebie skrawek progresywnego poletka z dość duża zręcznością. Najnowsze wydawnictwo niczym odkrywczym nie jest. Wspomniany duet z gracją porusza się po sprawdzonych już patentach. Sporo tu więc pseudo gotyckiego metalu (głównie za sprawą partii wokalnych Jessicy) a całość mocno okraszona jest partiami instrumentów klawiszowych. Ciekawym elementem płyty jest rytmika. Programowana perkusja nieraz atakuje słuchacza z siłą baterii artyleryjskiej by za chwilę nabijać spokojniejsze rytmy. Jeżeli do tego dodamy ostro tnące gitary, zimną jak lód i sterylną produkcję oraz ciekawy głos samego Hugo to powstaje mieszanka, która z jednej strony wpisuje się w kanon całej masy zespołów ze śpiewającymi duetami, z drugiej wzbogacona jest całymi garściami inspiracji muzyką formacji pokroju Ayreon czy Beyond Twilight. "Melontronical" to trzynaście udanych kompozycji, z nośnymi refrenami i tak zwanymi "fragmentami", które potrafią na dłużej utkwić w głowie. Dzieje się tu sporo, choć kompozycji mogłoby być nieco mniej. Muzyka jest tak intensywna, że pod koniec ma się jej już nieco dosyć. Drugim mankamentem jest niezwykle charakterystyczne dla pani Lehto "ha, ha, ha" i nie mam tu na myśli śmiechu a partie gdy wokalistka rytmiczne... "hahuje" (kto posłucha będzie wiedział co mam na myśli).

Cóż mogę powiedzieć. "Melotronial" słuchałem kilkanaście razy i muszę powiedzieć, że krążek zyskuje z każdym kolejnym razem. Warto dać mu szansę a odwdzięcza się odkrywaniem swych kolejnych tajemnic. Idealna muzyka dla fanów projektów Arjena Lucassena...

7/10

Piotr Michalski



Komentarze