21.02.2018
RECENZJE

• SAXON - Thunderbolt
• MELANIE MAU & MARTIN SCHNELLA - The Oblivion Tales
• JACOBS MOOR - Self
• ARKANA CODE - Brutal Conflict
• BLACKSNAKE - Blood of the Snake
• ART OF ILLUSION - Cold War of Solipsism
• TRIVIUM - The Sin And The Sentence
• LIONE/CONTI
• STARSABOUT - Longing For Home
• VIRIDANSE - Hansel, Gretel E La Strega Cannibale
• ORPHANED LAND - The Never Ending Way of OrwarriOR
• AETHERIAN - The Untamed Wilderness
• SARATAN - Dark Orient
• SACRIMONIA - New World Ascension
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• WARSAW PROG DAYS - Warszawa
• ROTTING CHRIST, CARACH ANGREN, SVART CROWN - Katowice
• CRADLE OF FILTH, MOONSPELL, SACRILEGIUM - Warszawa
• CRADLE OF FILTH, MOONSPELL - Kraków
• JETHRO TULL - Bydgoszcz
• HELLOWEEN - Warszawa
• COCHISE - Chorzów
• TESTAMENT, ANNIHILATOR, DEATH ANGEL - Wrocław
• ANATHEMA - Warszawa
• TESTAMENT, ANNIHILATOR, DEATH ANGEL - Warszawa
• EPICA, VUUR, MYRATH - Kraków
• KABAT - Trzyniec

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• STANDARD B - Dawid Kubicki, Michał Mędak
• ELVENKING - Damna
• FACTOR 8
• NOCTURNAL RITES - Nils Eriksson
• COMMUNIC - Oddleif Stensland
• CRYSTAL VIPER - Marta Gabriel
• SINNER - Tom Naumann

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - B » By Million Wires - 2012 - Letters to Absent
By Million Wires - 2012 - Letters to Absent
 By Million Wires

1. Minutes
2. Soon
3. Letters
4. Hurl
5. Filiżanki
6. Red
7. Nic
8. Ketonall

Rok wydania: 2012
Wydawca: 40 miles records
http://www.facebook.com/bymillionwires




No i co ja mam napisać? Ta recenzja miała być peanem nad niesamowitym głosem wokalistki By Million Wires. Miała być o tym jak ogromny potencjał drzemie w tej formacji i jak z takim wyczuciem dźwięków i TAKĄ wokalistką daleko mogą zajść... niestety w trakcie poszukiwania informacji o grupie okazało się, że.... Anna Ostafil nie jest już członkiem grupy a zespół rozważa granie instrumentalne (nie dziwię się bo zastąpienie osoby o takim głosie to nie lada sztuka).

Pamiętacie moje zachwyty nad Sorry Boys? W tym przypadku jest podobnie. By Million Wires perfekcyjnie tkają sieć złożoną z klimatycznych, niezwykle nastrojowych nutek. Może jest tu nieco mniej przebojowo, jeszcze więcej tu klimatu i nastroju czy postrockowych muzycznych pejzaży nie mniej to ten sam najwyższy poziom grania. „Letters to Absent” to raptem 32 minuty ale dźwięki sączące się z głośników to prawdziwy balsam dla duszy styranej codziennością.

Jak wspominałem na najwyższe słowa uznania zasługuje wokalistka. Anna Ostafil dysponuje ona nieco matowym głosem a jej sposób śpiewania w takiej (ja to nazywam) „beznamiętnej” konwencji, wywołuje u mnie ciarki. Oczywiście zespół to nie jest jedynie osoba za mikrofonem i trzeba jasno powiedzieć, że instrumentaliści zespołu to „klimatolodzy” najwyższych lotów z wyraźnym wskazaniem ciągotek w kierunku wymienianego tu już post-rocka.

Osiem kompozycji, które trafiły na „Letters to Absent” delikatnie sącząc się z głośników roztaczają aurę spokoju i wyciszenia. Świetnie wypadają dwie kompozycje zaśpiewane w naszym rodzimym języku i wskazałbym tu „Filiżanki” jako utwór o największym potencjale przebojowości choć i „Nic” nie można nic zarzucić.

Na koniec otrzymujemy próbkę instrumentalnego By Million Wires w postaci „Ketonall” i choć to kompozycja ze wszech miar udana to apeluję do muzyków aby jednak spróbowali znaleźć następczynię Ani... a gdyby zdecydowała się na powrót to... ach, pomarzyć można, prawda?

9/10

Piotr Michalski



Komentarze