11.12.2019
RECENZJE
SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below

EUROPE - Europe

JAN METUS - Time Will Dissolve Our Shadows

JAN AKKERMAN - Close Beauty

REMEMBRANCE - Fall, Obsidian Night

PETR STEPAN & BRATRSTVO LUNY - Luna nad Iglau

DESTRUCTION - Born to Perish

GALLILEOUS - Moonsooon

ISSUN - Dark Green Glow

THE PAU - Raj

THE HOLEUM - Sublime Emptiness

RONNIE WOOD WITH HIS WILD FIVE - Mad Lad: A Live Tribute to Chuck Berry

BLACK STONE CHERRY - Black To Blues 2

RHAPSODY - Dawn of Victory

FLESHWORLD - The Essence Has Changed But The Detail Remains

YOGI LANG - A Way Out Of Here

MYSTHICON - Into the Dark (EP.)

ALHENA - Breaking the Silence...by Scream

ADAM JURCZYŃSKI - Beyond the Horizon

JOE BONAMASSA - Live At the Sydney Opera House

GHOST - Infestissumam

NIKKI STRINGFIELD - Harmonies for the Haunted

MILLENIUM - The Web


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - V » Vagitarians - 2012 - Doom
Vagitarians - 2012 - Doom
Vagitarians

1. Spirit is free
2. Close to the window
3. Shallow Grave
4. Ruthless/Bezlitosne Mieso
5. Stones from a blank sky



Rok wydania: 2012
Wydawca: Skibi Dibi
http://www.facebook.com/Vagitarians






"Wood" to tak naprawdę pierwszy twór, który został rzucony na światło dzienne metalowego świata (a raczej kraju jakim jest Polska) przez formację Vagitarians. Warszawianie mają już za sobą, nazwijmy to "miniwydawnictwa", ale trzeba podkreślić, że dopiero "Wood" jest ich pierwszym krążkiem długogrającym, choć na scenie poczynają już sobie od roku 2008.

Jest to więc debiut zespołu, który gra ciężką muzykę jaką jest... no właśnie. Tak naprawdę to mamy tutaj do czynienia z muzyką rozwiniętą w swojej treści, a panowie nie zamykają się w ciasnej szczelinie jednego gatunku, choć najłatwiej w takim przypadku jest mi zawsze powiedzieć, że to progresywny metal, bowiem kompozycje zawarte na "Wood" są długie i rozbudowane. Brzmienie to jednak muzyka spod znaku doom oraz sludge metalu, a dodatkowo panowie potrafią nas zaskoczyć, choćby bluesowym elementem, który pojawi się w "Ruthless".

Zaczyna się od potężnego gromu w postaci "Spirit is Free", którego riff w pierwszej fazie kojarzy mi się nieco z formacją Meshuggah. Już w otwieraczu Vagitarians zaskakuje ciekawym przejściem bowiem w piątej minucie kawałek całkowicie zwolni, ale nie skończy się, a po prostu odrodzi na nowo w kolejnej minucie jego trwania. Jeszcze ciekawszy zabieg znajduje miejsce w kolejnym na "Wood" "Close to the Window", gdzie utwór w pewnym momencie kompletnie się wycisza, ale nie urywa, gdyż przechodzi w kolejną, zupełnie nową fazę.

Muszę przyznać, że zdecydowanie najlepszą kompozycją na "Wood" jest utwór numer cztery, ale zawiera jedną dużą wadę - tytuł. Nazwa tego kawałka jest dwuczłonowa, ale zostałbym przy samym "Ruthless", ponieważ uważam, iż polska wstawka ("bezlitosne mięso") jest tutaj kompletnie niepotrzebna i odbiera urok temu utworowi, który stoi na wysokim poziomie. Zaczyna się dość bluesowo, ale potem robi się faktycznie kawał pokręconego mięcha. Będzie go tutaj wystarczająco tyle, aby pominąć go już w samym tytule. Przez te dwanaście minut można usłyszeć naprawdę wiele dobrego - przyspieszenia, zwolnienia, dobrą solówkę.

Najsłabszym ogniwem wydaje się być środkowy kawałek - "Shallow Grave", ale jest on najkrótszy, więc wielkiej krzywdy nie ma. Abum kończy się za sprawą jedenastominutowego "Stones on Black Sky", a moją pierwszą refleksją po przesłuchaniu jest to, iż to po prostu dobra płyta. Płyta, która zwiastuje nam przyjemnie grającą polską kapelę z nadzieją na udaną przyszłość. Na pewno będę zainteresowany ich kolejnymi wydawnictwami, które mam nadzieję usłyszeć w jak najbliższej przyszłości.

7/10

Bartosz Trędewicz


Komentarze