09.08.2020
RECENZJE
DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - V » Vagitarians - 2012 - Doom
Vagitarians - 2012 - Doom
Vagitarians

1. Spirit is free
2. Close to the window
3. Shallow Grave
4. Ruthless/Bezlitosne Mieso
5. Stones from a blank sky



Rok wydania: 2012
Wydawca: Skibi Dibi
http://www.facebook.com/Vagitarians






"Wood" to tak naprawdę pierwszy twór, który został rzucony na światło dzienne metalowego świata (a raczej kraju jakim jest Polska) przez formację Vagitarians. Warszawianie mają już za sobą, nazwijmy to "miniwydawnictwa", ale trzeba podkreślić, że dopiero "Wood" jest ich pierwszym krążkiem długogrającym, choć na scenie poczynają już sobie od roku 2008.

Jest to więc debiut zespołu, który gra ciężką muzykę jaką jest... no właśnie. Tak naprawdę to mamy tutaj do czynienia z muzyką rozwiniętą w swojej treści, a panowie nie zamykają się w ciasnej szczelinie jednego gatunku, choć najłatwiej w takim przypadku jest mi zawsze powiedzieć, że to progresywny metal, bowiem kompozycje zawarte na "Wood" są długie i rozbudowane. Brzmienie to jednak muzyka spod znaku doom oraz sludge metalu, a dodatkowo panowie potrafią nas zaskoczyć, choćby bluesowym elementem, który pojawi się w "Ruthless".

Zaczyna się od potężnego gromu w postaci "Spirit is Free", którego riff w pierwszej fazie kojarzy mi się nieco z formacją Meshuggah. Już w otwieraczu Vagitarians zaskakuje ciekawym przejściem bowiem w piątej minucie kawałek całkowicie zwolni, ale nie skończy się, a po prostu odrodzi na nowo w kolejnej minucie jego trwania. Jeszcze ciekawszy zabieg znajduje miejsce w kolejnym na "Wood" "Close to the Window", gdzie utwór w pewnym momencie kompletnie się wycisza, ale nie urywa, gdyż przechodzi w kolejną, zupełnie nową fazę.

Muszę przyznać, że zdecydowanie najlepszą kompozycją na "Wood" jest utwór numer cztery, ale zawiera jedną dużą wadę - tytuł. Nazwa tego kawałka jest dwuczłonowa, ale zostałbym przy samym "Ruthless", ponieważ uważam, iż polska wstawka ("bezlitosne mięso") jest tutaj kompletnie niepotrzebna i odbiera urok temu utworowi, który stoi na wysokim poziomie. Zaczyna się dość bluesowo, ale potem robi się faktycznie kawał pokręconego mięcha. Będzie go tutaj wystarczająco tyle, aby pominąć go już w samym tytule. Przez te dwanaście minut można usłyszeć naprawdę wiele dobrego - przyspieszenia, zwolnienia, dobrą solówkę.

Najsłabszym ogniwem wydaje się być środkowy kawałek - "Shallow Grave", ale jest on najkrótszy, więc wielkiej krzywdy nie ma. Abum kończy się za sprawą jedenastominutowego "Stones on Black Sky", a moją pierwszą refleksją po przesłuchaniu jest to, iż to po prostu dobra płyta. Płyta, która zwiastuje nam przyjemnie grającą polską kapelę z nadzieją na udaną przyszłość. Na pewno będę zainteresowany ich kolejnymi wydawnictwami, które mam nadzieję usłyszeć w jak najbliższej przyszłości.

7/10

Bartosz Trędewicz


Komentarze