10.12.2019
RECENZJE
ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below

EUROPE - Europe

JAN METUS - Time Will Dissolve Our Shadows

JAN AKKERMAN - Close Beauty

REMEMBRANCE - Fall, Obsidian Night

PETR STEPAN & BRATRSTVO LUNY - Luna nad Iglau

DESTRUCTION - Born to Perish

GALLILEOUS - Moonsooon

ISSUN - Dark Green Glow

THE PAU - Raj

THE HOLEUM - Sublime Emptiness

RONNIE WOOD WITH HIS WILD FIVE - Mad Lad: A Live Tribute to Chuck Berry

BLACK STONE CHERRY - Black To Blues 2

RHAPSODY - Dawn of Victory

FLESHWORLD - The Essence Has Changed But The Detail Remains

YOGI LANG - A Way Out Of Here

MYSTHICON - Into the Dark (EP.)

ALHENA - Breaking the Silence...by Scream

ADAM JURCZYŃSKI - Beyond the Horizon

JOE BONAMASSA - Live At the Sydney Opera House

GHOST - Infestissumam

NIKKI STRINGFIELD - Harmonies for the Haunted

MILLENIUM - The Web

FRONTBACK - Don't Mind the Noise


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - S » State Urge - What Comes Next? (EP)
State Urge - What Comes Next? (EP)
stateurge


1. Time Rush
2. Illusion
3. All I Need




Rok wydania: 2012
Wydawca: -
http://www.stateurge.com/




Trzymam właśnie w rękach „What Comes Next” - najnowszą, drugą w kolei, po wydanej w maju 2011 roku „Underground Heart”, EPkę pochodzącego z Gdyni zespołu State Urge. Grupa istnieje od 2009 roku i tworzą ją Marcin Cieślik – gitara i wokal, Krystian Papiernik – gitara basowa, Michał Tarkowski – klawisze oraz Marcin Bocheński – perkusja. Mimo tego, że są zespołem młodym, mają już na koncie parę sukcesów, między innymi zdobycie pierwszego miejsca na studenckim festiwalu FAMA w Trójmieście lub zaprezentowanie ich twórczości przez Piotra Kaczkowskiego w radiowej „Trójce”. Zagrali wiele koncertów zarówno w klubach Trójmiasta, ale także i w Warszawie oraz w Dolinie Charlotty.

Napisałem, że są zespołem młodym bo faktycznie grają od niedawna, a muzycy są młodzi wiekiem i zapewne duchem. Ale słuchając „What Comes Next” nie sposób oprzeć się wrażeniu, jak bardzo są dojrzali muzycznie i że tak naprawdę są już zespołem kompletnym pod każdym względem. EPka zawiera tylko trzy utwory: „Time Rush”, wydany na singlu „Illusion” oraz „All I Need”. Trzy rozbudowane, przestrzenne i bardzo „soczyste” kawałki, które zapewnią Wam cudowną wędrówkę po progresywnych krainach w klimacie lat 70 - tych i 80 – tych. Nie wiem skąd fascynacja muzyków właśnie takimi brzmieniami ale chwała im za to. Słuchając „Time Rush” czy też „All I Need” nie sposób nie przypomnieć sobie pierwszych płyt grupy Pink Floyd, zaś „Illusion” przypomniał mi nasz stary dobry Exodus. Nikt nie lubi, jak przyrównuję się go do kogoś, ale w tym przypadku działa to tylko na korzyść State Urge. I nie mówię tu absolutnie o kopiowaniu, ale o tym specyficznym klimacie z tamtych lat. Pod względem warsztatowym muzycy są bez zarzutu, mamy świetnie zgraną sekcję rytmiczną, doskonałe i rozbudowane partie na gitarze oraz kapitalnie brzmiące klawisze. I ten unoszący się nad tym wszystkim lekko psychodeliczny nastrój.... Mimo tego, że utwory są długie, to zmiany tempa i ich nastroju powodują, że słuchając ich nie można się nudzić. A i pod względem technicznym płyta brzmi świetnie. Gratulacje tym bardziej, że wydano ją własnym sumptem.

Nawiązując do tytułu płyty, „What Comes Next”, można śmiało powiedzieć, że grupa jest gotowa, aby tym „next” był już pełny studyjny album. Panowie, rozglądajcie się za wydawcą. Chociaż nie. To raczej wydawcy, zakręćcie się przy „State Urge”, zanim będzie za późno.

Irek Dudziński


Komentarze