15.11.2019
RECENZJE

• BLACK STONE CHERRY - Black To Blues 2
• RHAPSODY - Dawn of Victory
• FLESHWORLD - The Essence Has Changed But The Detail Remains
• YOGI LANG - A Way Out Of Here
• MYSTHICON - Into the Dark (EP.)
• ALHENA - Breaking the Silence...by Scream
• ADAM JURCZYŃSKI - Beyond the Horizon
• JOE BONAMASSA - Live At the Sydney Opera House
• GHOST - Infestissumam
• NIKKI STRINGFIELD - Harmonies for the Haunted
• MILLENIUM - The Web
• FRONTBACK - Don't Mind the Noise
• VISION DIVINE - When All The Heroes Are Dead
• COCHISE - Exit: A Good Day To Die
• PULL THE WIRE - Sztuka Przemijania
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• PROG THE NIGHT V - Łódź
• SOEN - Warszawa
• CLOSTERKELLER - Kraków
• RETROSPECTIVE, STARSABOUT, MAU&SCHNELLA - Piekary śląskie
• STEVE BOLTON, TAKAKARMA - Piekary Śląskie
• INO ROCK FESTIVAL - Inowrocław
• SCORPIONS - Gliwice
• RAMMSTEIN - Chorzów
• PROG IN PARK - Warszawa
• BON JOVI - Warszawa
• MARK KNOPFLER - Kraków

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• RUMORE
• SETHEIST - Maksymina Kuzianik
• RUNIKA - Adrianna ''Aminae'' Janusz
• THE IRON MAIDENS - Nikki Stringfield, Wanda Ortiz, Courtney Cox
• KASIA SZUBERT
• DREADNOUGHT
• ÖDERBEAST- Maciek Zalasiński
• RPWL

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• NIKKI STRINGFIELD - Harmonies for the Haunted - Review
• FRONTBACK - Don't Mind the Noise - Review
• WARBELL - Plague - Review
• SETHEIST - Maksymina Kuzianik - Interview
• THE IRON MAIDENS - Nikki Stringfield, Wanda Ortiz, Courtney Cox - Interview
• POKERFACE - Xen Ritter - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - S » State Urge - What Comes Next? (EP)
State Urge - What Comes Next? (EP)
stateurge


1. Time Rush
2. Illusion
3. All I Need




Rok wydania: 2012
Wydawca: -
http://www.stateurge.com/




Trzymam właśnie w rękach „What Comes Next” - najnowszą, drugą w kolei, po wydanej w maju 2011 roku „Underground Heart”, EPkę pochodzącego z Gdyni zespołu State Urge. Grupa istnieje od 2009 roku i tworzą ją Marcin Cieślik – gitara i wokal, Krystian Papiernik – gitara basowa, Michał Tarkowski – klawisze oraz Marcin Bocheński – perkusja. Mimo tego, że są zespołem młodym, mają już na koncie parę sukcesów, między innymi zdobycie pierwszego miejsca na studenckim festiwalu FAMA w Trójmieście lub zaprezentowanie ich twórczości przez Piotra Kaczkowskiego w radiowej „Trójce”. Zagrali wiele koncertów zarówno w klubach Trójmiasta, ale także i w Warszawie oraz w Dolinie Charlotty.

Napisałem, że są zespołem młodym bo faktycznie grają od niedawna, a muzycy są młodzi wiekiem i zapewne duchem. Ale słuchając „What Comes Next” nie sposób oprzeć się wrażeniu, jak bardzo są dojrzali muzycznie i że tak naprawdę są już zespołem kompletnym pod każdym względem. EPka zawiera tylko trzy utwory: „Time Rush”, wydany na singlu „Illusion” oraz „All I Need”. Trzy rozbudowane, przestrzenne i bardzo „soczyste” kawałki, które zapewnią Wam cudowną wędrówkę po progresywnych krainach w klimacie lat 70 - tych i 80 – tych. Nie wiem skąd fascynacja muzyków właśnie takimi brzmieniami ale chwała im za to. Słuchając „Time Rush” czy też „All I Need” nie sposób nie przypomnieć sobie pierwszych płyt grupy Pink Floyd, zaś „Illusion” przypomniał mi nasz stary dobry Exodus. Nikt nie lubi, jak przyrównuję się go do kogoś, ale w tym przypadku działa to tylko na korzyść State Urge. I nie mówię tu absolutnie o kopiowaniu, ale o tym specyficznym klimacie z tamtych lat. Pod względem warsztatowym muzycy są bez zarzutu, mamy świetnie zgraną sekcję rytmiczną, doskonałe i rozbudowane partie na gitarze oraz kapitalnie brzmiące klawisze. I ten unoszący się nad tym wszystkim lekko psychodeliczny nastrój.... Mimo tego, że utwory są długie, to zmiany tempa i ich nastroju powodują, że słuchając ich nie można się nudzić. A i pod względem technicznym płyta brzmi świetnie. Gratulacje tym bardziej, że wydano ją własnym sumptem.

Nawiązując do tytułu płyty, „What Comes Next”, można śmiało powiedzieć, że grupa jest gotowa, aby tym „next” był już pełny studyjny album. Panowie, rozglądajcie się za wydawcą. Chociaż nie. To raczej wydawcy, zakręćcie się przy „State Urge”, zanim będzie za późno.

Irek Dudziński


Komentarze