15.08.2020
RECENZJE
SPARKS – A Steady Drip, Drip, Drip

BATUSHKA – Раскол/Raskol

ABEL GANZ - The Life of the Honey Bee and Other Moments of Clarity

STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - S » State Urge - What Comes Next? (EP)
State Urge - What Comes Next? (EP)
stateurge


1. Time Rush
2. Illusion
3. All I Need




Rok wydania: 2012
Wydawca: -
http://www.stateurge.com/




Trzymam właśnie w rękach „What Comes Next” - najnowszą, drugą w kolei, po wydanej w maju 2011 roku „Underground Heart”, EPkę pochodzącego z Gdyni zespołu State Urge. Grupa istnieje od 2009 roku i tworzą ją Marcin Cieślik – gitara i wokal, Krystian Papiernik – gitara basowa, Michał Tarkowski – klawisze oraz Marcin Bocheński – perkusja. Mimo tego, że są zespołem młodym, mają już na koncie parę sukcesów, między innymi zdobycie pierwszego miejsca na studenckim festiwalu FAMA w Trójmieście lub zaprezentowanie ich twórczości przez Piotra Kaczkowskiego w radiowej „Trójce”. Zagrali wiele koncertów zarówno w klubach Trójmiasta, ale także i w Warszawie oraz w Dolinie Charlotty.

Napisałem, że są zespołem młodym bo faktycznie grają od niedawna, a muzycy są młodzi wiekiem i zapewne duchem. Ale słuchając „What Comes Next” nie sposób oprzeć się wrażeniu, jak bardzo są dojrzali muzycznie i że tak naprawdę są już zespołem kompletnym pod każdym względem. EPka zawiera tylko trzy utwory: „Time Rush”, wydany na singlu „Illusion” oraz „All I Need”. Trzy rozbudowane, przestrzenne i bardzo „soczyste” kawałki, które zapewnią Wam cudowną wędrówkę po progresywnych krainach w klimacie lat 70 - tych i 80 – tych. Nie wiem skąd fascynacja muzyków właśnie takimi brzmieniami ale chwała im za to. Słuchając „Time Rush” czy też „All I Need” nie sposób nie przypomnieć sobie pierwszych płyt grupy Pink Floyd, zaś „Illusion” przypomniał mi nasz stary dobry Exodus. Nikt nie lubi, jak przyrównuję się go do kogoś, ale w tym przypadku działa to tylko na korzyść State Urge. I nie mówię tu absolutnie o kopiowaniu, ale o tym specyficznym klimacie z tamtych lat. Pod względem warsztatowym muzycy są bez zarzutu, mamy świetnie zgraną sekcję rytmiczną, doskonałe i rozbudowane partie na gitarze oraz kapitalnie brzmiące klawisze. I ten unoszący się nad tym wszystkim lekko psychodeliczny nastrój.... Mimo tego, że utwory są długie, to zmiany tempa i ich nastroju powodują, że słuchając ich nie można się nudzić. A i pod względem technicznym płyta brzmi świetnie. Gratulacje tym bardziej, że wydano ją własnym sumptem.

Nawiązując do tytułu płyty, „What Comes Next”, można śmiało powiedzieć, że grupa jest gotowa, aby tym „next” był już pełny studyjny album. Panowie, rozglądajcie się za wydawcą. Chociaż nie. To raczej wydawcy, zakręćcie się przy „State Urge”, zanim będzie za późno.

Irek Dudziński


Komentarze