10.12.2019
RECENZJE
JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below

EUROPE - Europe

JAN METUS - Time Will Dissolve Our Shadows

JAN AKKERMAN - Close Beauty

REMEMBRANCE - Fall, Obsidian Night

PETR STEPAN & BRATRSTVO LUNY - Luna nad Iglau

DESTRUCTION - Born to Perish

GALLILEOUS - Moonsooon

ISSUN - Dark Green Glow

THE PAU - Raj

THE HOLEUM - Sublime Emptiness

RONNIE WOOD WITH HIS WILD FIVE - Mad Lad: A Live Tribute to Chuck Berry

BLACK STONE CHERRY - Black To Blues 2

RHAPSODY - Dawn of Victory

FLESHWORLD - The Essence Has Changed But The Detail Remains

YOGI LANG - A Way Out Of Here

MYSTHICON - Into the Dark (EP.)

ALHENA - Breaking the Silence...by Scream

ADAM JURCZYŃSKI - Beyond the Horizon

JOE BONAMASSA - Live At the Sydney Opera House

GHOST - Infestissumam

NIKKI STRINGFIELD - Harmonies for the Haunted

MILLENIUM - The Web

FRONTBACK - Don't Mind the Noise


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - F » Faces of Sarah, The - 2006 - Lament
Faces of Sarah, The - 2006 - Lament
lament01. All That You Used To Be (04:08)
02. Another Breakdown (04:15)
03. Fallen (04:02)
04. If I Could I Would But I Can't (05:25)
05. You Should Have Told Me (05:45)
06. Sick And Tired (03:36)
07. When The Mourning Comes (04:34)
08. Nothing Remains (05:02)
09. What D'ya Know (05:49)
10. Where Were You (04:16)
11. Lament (06:13)

Rok wydania: 2006
Wydawca: Malicious Damage Records
http://www.myspace.com/thefacesofsarah




The Faces of Sarah „Lament”. Płyta o której można by powiedzieć, że pokryła się już sporą warstewką kurzu. Od jej wydania minęło 6 lat, wiele się przez ten czas zmieniło w muzyce, wielu z tych którzy kiedyś tą płytą się zachwycali dziś już nawet na nią nie spojrzy, wielu przy niej zostało a są i tacy (mam taką nadzieje), którzy chętnie się z nią zapoznają . I zachwycą się nią tak jak ja. Tym bardziej, że jest wśród Was spore grono szczęśliwców, którzy będą mogli zobaczyć The Faces of Sarah na żywo w klubie Andaluzja już niebawem bo 10 listopada. Jak ja Wam zazdroszczę.

Zespół powstał w Londynie w 1999 roku, koncertowali z zespołami takimi jak The Mission, NFD (Noise for Destruction), Theatres Des Vampires czy też Killing Miranda ale zagrali też sporo koncertów zarówno sami jak też i na wielu festiwalach. Lista zespołów jakimi się inspirują jest dość spora, są wśród nich HIM, Placebo, The Cure, Locuna Coil, Nick Cave and the Bed Seeds, Sisters of Mercy, Anathema, Paradise Lost, Fields of Nephilim, Killing Joke, The Mission, Type O Negative, Queen's of the Stone Age, Muse i Pink Floyd. Sporo tego i tak naprawdę sporo z twórczości tych grup można znaleźć wsłuchując się w utwory The Faces of Sarah.

A jaka jest płyta „Lament”?. Gdybym chciał opisać ją jak najkrócej to napisałbym, że jest świeża, soczysta i po prostu bardzo fajna. Może to proste i trywialne ale tak po prostu jest. Utwory są bardzo melodyjne ale przy tym nie pozbawione „pazura” dzięki ostremu brzmieniu gitar i bardzo konkretnie pracującej sekcji rytmicznej. Płyta podana jest w większości w ostrym, rockowo – metalowym sosie ale nie zabrakło na niej kojących i łagodzących całość utworów takich jak „You Should Have Told Me”, „When The Mourning Comes” (w którym gościnnie zaśpiewała Louisa Duggan) czy też przepięknego tytułowego „Lament” z fantastycznie zagraną przez Mike'a Reynoldsa partią fortepianu, delikatnie „łkającą” w tle gitarą i powalającą w końcówce solówce a'la Gilmour. Cudowne 6 minut obcowania z muzyką. Ale i cała płyta warta jest poświęcenia swojej uwagi. Mimo że trąca już „myszką”, w tym jednak przypadku powiedzenie „Stare ale jare” sprawdza się idealnie. Na zakończenie dodam tylko jeszcze, że producentem całości jest Paul Miles (ex-Nefilim), który dodatkowo wspomógł zespół grą na gitarze.

Zasłużone 9/10

Irek Dudziński




Komentarze