30.09.2020
RECENZJE
EXLIBRIS - Shadowrise

THE BLACK NOODLE PROJECT - Code 2.0

KRŮK - Nibykwiaty

SPARKS – A Steady Drip, Drip, Drip

BATUSHKA – Раскол/Raskol

ABEL GANZ - The Life of the Honey Bee and Other Moments of Clarity

STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - B » Backtrack Lane - 2012 - Black Truth & White Lies
Backtrack Lane - 2012 - Black Truth & White Lies

1. Black Truth & White Lies (intro)
2. Burn It
3. Untie Me Now
4. Ain’t It Enough
5. Bad Stories
6. Excess
7. Some Memories Remain
8. I Live Again Feat. Eddy Santacreu (Koritni)
9. Watch Out
10. Running Away
11. Hollywood Gonzo


Rok wydania: 2012
Wydawca:
http://www.backtracklane.com/




Ten krążek zafundował mi huśtawkę nastrojów, od konsternacji przy kontakcie z okładką, gdzie nie można było stwierdzić co jest nazwa zespołu, a co tytułem płyty, po sinusoidę stylistyczną zawartą na płycie.

Francuzi z Backtrack Lane parają się dość rozrzuconym stylistycznie rockiem. Do tego na albumie pojawiają się utwory o różnorodnym zabarwieniu emocjonalnym. Od charyzmatycznych rockowych kawałków, po melodyjne ballady. Zaskakuje to jak bardzo twórczość grupy wydaje się być spójna mimo ewidentnego sięgania po rożne środki wyrazu. Zespół potrafi zarówno sięgnąć w hardrockową stylistykę typu chociażby w stylu Guns n Roses (solówki) przez southernowe i grunge'owe riffy, po luz charakterystyczny dla (na przykład) Red Hot Chilli Peppers. Charyzma i luz z jakim zespół potrafi podejść do własnej muzyki sprawia, że jedyne trafne określenia na gatunek którym parają się Francuzi, to crossover lub powerrock.

Kolejne utwory na „Black truth & white lies” zaskakująco trafiają w moje gusta, mimo to że wydawałoby się, że w kilku przypadkach stroniłem od gatunku który reprezentuje dany motyw. Muzyka Blactrack lane po prostu mnie przekonuje. Swoją szczerością i radością z grania, która to udziela się także słuchaczowi.

8,5/10

Piotr Spyra

Komentarze